07-03-2015, 11:13
Wyjątkowo niepremierowy, ale nie ma czasu na zwłokę, żeby polecić forumowiczom ostatnio obejrzany przeze mnie film - Mulholland Drive.
Obraz wyreżyserowany przez Davida Lyncha, znanego z uwielbienia do psychodelicznych klimatów. Uważa się, że jego dzieła nie mają sensu a są głównie żartem z widza. Dopiero po dwukrotnym obejrzeniu Mulholland Drive jestem w stanie stwierdzić, że to nieprawda. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że ten film w pokrętny sposób traktuje przede wszystkim o najbardziej interesującym nas zjawisku, czyli śnie. Reżyserowi udało się uchwycić moty i mechanizm, w którym organizm niejako wybiera i blenduje informacje mające potem pojawić się w marzeniu sennym.
Czy sen przedstawiony w filmie ma służyć jakiemuś przesłaniu, co twórca chciał powiedzieć? Myślę, że to zagadka podobna, do tej, czy nasze sny próbują nam coś powiedzieć
Polecam Mulholland Drive każdemu fascynatowi snów, oraz osobom, które uwielbiają ciężkie rebusy
Obraz wyreżyserowany przez Davida Lyncha, znanego z uwielbienia do psychodelicznych klimatów. Uważa się, że jego dzieła nie mają sensu a są głównie żartem z widza. Dopiero po dwukrotnym obejrzeniu Mulholland Drive jestem w stanie stwierdzić, że to nieprawda. Dopiero teraz zdałem sobie sprawę, że ten film w pokrętny sposób traktuje przede wszystkim o najbardziej interesującym nas zjawisku, czyli śnie. Reżyserowi udało się uchwycić moty i mechanizm, w którym organizm niejako wybiera i blenduje informacje mające potem pojawić się w marzeniu sennym.
Czy sen przedstawiony w filmie ma służyć jakiemuś przesłaniu, co twórca chciał powiedzieć? Myślę, że to zagadka podobna, do tej, czy nasze sny próbują nam coś powiedzieć

Polecam Mulholland Drive każdemu fascynatowi snów, oraz osobom, które uwielbiają ciężkie rebusy





