07-02-2015, 11:53
Dzisiaj też całkiem ładna wizja. Obudziłem się w FA, nagi i wyskoczyłem przez okno w zamieć śnieżną nad miasteczkiem. Odczuwałem piekielne zimno, pewnie dlatego, że realnie zasnąłem przy otwartym oknie i obok wentylatora
. W każdym razie zachwyt wzbudzał promieniujący żywym światłem śnieg, pokrywający grubymi pierzynami samochody,ulice i domy, rozświetlał pięknie jeszcze przymroczone brzaskiem niebo. Trochę dalej zrobiło się ciemniej, a główne ulice miasteczka zaczęły być brukowane pastelowo kolorowymi kostkami, przypominającymi świeczki. Zamrożone iglaste drzewa, porastające całe obocza, mimo że pozostawały ciemne, skrzyły się na srebrno, jak te podłużne bobki choinkowe. Wkrótce, zapewne z powodu skojarzeń, wszystko zaczęło architekturą przypominać wystrój choinkowy - płoty, dachy, samochody, budy przybrały głębokie mroczne kolory charakterystyczne dla dużych bombek i otoczyły się brokatem. Światła uliczne rzucały ograniczone karminowe światło, a elementy drobnej roślinności strukturą przypominały choinkowe girlandy. Nawet drobne przedmioty domowego użytku, jak parasol, w dotyku stał się szorstki i kruchy jak bombka.
. W każdym razie zachwyt wzbudzał promieniujący żywym światłem śnieg, pokrywający grubymi pierzynami samochody,ulice i domy, rozświetlał pięknie jeszcze przymroczone brzaskiem niebo. Trochę dalej zrobiło się ciemniej, a główne ulice miasteczka zaczęły być brukowane pastelowo kolorowymi kostkami, przypominającymi świeczki. Zamrożone iglaste drzewa, porastające całe obocza, mimo że pozostawały ciemne, skrzyły się na srebrno, jak te podłużne bobki choinkowe. Wkrótce, zapewne z powodu skojarzeń, wszystko zaczęło architekturą przypominać wystrój choinkowy - płoty, dachy, samochody, budy przybrały głębokie mroczne kolory charakterystyczne dla dużych bombek i otoczyły się brokatem. Światła uliczne rzucały ograniczone karminowe światło, a elementy drobnej roślinności strukturą przypominały choinkowe girlandy. Nawet drobne przedmioty domowego użytku, jak parasol, w dotyku stał się szorstki i kruchy jak bombka.





