28-11-2014, 09:39
11.30 zaśniecie
07.00 pobudka
Klucze snu
Jajo strusie, schowane - porośnięte jakby korzeniem, A chodź - Nie, więc poszedłem, z ciekawości przyszła A, na faktycznie mogła od razu posłuchać, wcześniej krowa, która rodziła chciała być sama brązowa świecąca, coś o niej mówiłem?, drugie gdzieś lepiej widoczne, komuś kopi drogie buty, znajomości, które trzeba było zakończyć, mówię dobra koniec z tym, wracam do normy, w ostatniej ławce się z nimi przywitałem i poszedłem do przodu.
Wpis około 10
W zagrodzie rodziła krowa, sierść miała gładką, świecącą ułożoną, na łbie białą plamę, była umięśniona, rodziła cielę. chciała być sama
. A stojąca dalej - razem szukaliśmy jaj strusich jako alternatywę na jajecznicę, jednak wiedziałem, że mają więcej cholesterolu. Jedno jajo było w rogu na wysokości jakby parapetu zarośnięte czymś w rodzaju pnącza bez liści - bluszczu - lub korzeniem. A tu jest powiedziałem, nie chciała przyjść, zrobiła to gdy zabrakło jej cierpliwości (ja odszedłem dalej) i zrozumiała że warto czasem posłuchać. Drugie było gdzie indziej lepiej widoczne.
Szedłem chodnikiem może za jakąś dziewczyną w każdym razie kopałem od wewnętrzej strony jakiemuś kolesiowi buty, brązowe, z białym elementem. Buty były jak z półki sklepowej - nowe. Musiałem zakończyć znajomości - podszedłem do tylej ławki przywitałem się na znak ciągłej akceptacji z kolesiem - siedział po prawej w odległości jednego krzesła od koleżanki po lewej - i koleżanką - chyba dałem buziaka. Wróciłem gdzieś tam na przód.
07.00 pobudka
Klucze snu
Jajo strusie, schowane - porośnięte jakby korzeniem, A chodź - Nie, więc poszedłem, z ciekawości przyszła A, na faktycznie mogła od razu posłuchać, wcześniej krowa, która rodziła chciała być sama brązowa świecąca, coś o niej mówiłem?, drugie gdzieś lepiej widoczne, komuś kopi drogie buty, znajomości, które trzeba było zakończyć, mówię dobra koniec z tym, wracam do normy, w ostatniej ławce się z nimi przywitałem i poszedłem do przodu.
Wpis około 10
W zagrodzie rodziła krowa, sierść miała gładką, świecącą ułożoną, na łbie białą plamę, była umięśniona, rodziła cielę. chciała być sama
. A stojąca dalej - razem szukaliśmy jaj strusich jako alternatywę na jajecznicę, jednak wiedziałem, że mają więcej cholesterolu. Jedno jajo było w rogu na wysokości jakby parapetu zarośnięte czymś w rodzaju pnącza bez liści - bluszczu - lub korzeniem. A tu jest powiedziałem, nie chciała przyjść, zrobiła to gdy zabrakło jej cierpliwości (ja odszedłem dalej) i zrozumiała że warto czasem posłuchać. Drugie było gdzie indziej lepiej widoczne.Szedłem chodnikiem może za jakąś dziewczyną w każdym razie kopałem od wewnętrzej strony jakiemuś kolesiowi buty, brązowe, z białym elementem. Buty były jak z półki sklepowej - nowe. Musiałem zakończyć znajomości - podszedłem do tylej ławki przywitałem się na znak ciągłej akceptacji z kolesiem - siedział po prawej w odległości jednego krzesła od koleżanki po lewej - i koleżanką - chyba dałem buziaka. Wróciłem gdzieś tam na przód.





