24-10-2014, 21:08
(23-10-2014, 21:47 )incestus napisał(a): Wcale nie takie oczywiste. Są różne zaburzenia nastroju, jestem psychiatrą i na podstawie tego snu zdecydowanie podejrzewałbym osobowościowe lub nerwicowe obniżenie nastroju, zamiast prawdziwej depresji
Stwierdziłam depresję po moim nastroju i sposobie w jakim żyje ale oczywiście to nie musi być to, tym bardziej że ma Pan większe doświadczenie ode mnie i nie mam podstaw by Panu nie wierzyć. Aczkolwiek nie opisałam wszystkiego, oprócz wahań nastrojów (potrafię być strasznie bipolarna), mam obniżenie koncentracji, irytacja wszystkimi dookoła, ból głowy, czasami mam też uczucie ciężkości, tak jakby moja psychika nie wyrabiała, jakbym miała za dużo na głowie - choć z perspektywy zwykłego człowieka wcale tak nie jest, to ja jednak uważam inaczej. Dodam jeszcze myśli samobójcze, ciągła płaczliwość, smutek, zdenerwowanie (szczególnie tą moją słabością) oraz wyładowywanie się za pomocą samookaleczania + zauważyłam że staje się agresywna, gdy ktoś mnie pyta oto czy mam problem itp, jestem też wrażliwsza czego wręcz nienawidzę, bo za każdym razem jak ktoś mnie obrazi mam ochotę się rozpłakać, a zaraz potem wraca do mnie wcześniej wspomniana agresja.
Z punktu widzenia innej osoby brzmi to...dość niebezpiecznie i wiem że to co się ze mną dzieje nie jest normalne. Próbowałam skonsultować się z psychologiem ale za każdym razem jak miałam taką szansę - wycofywałam się, nie wiem może się boje a może nie chcę się leczyć, bo wiem że to nie ma sensu. Potrafię być męcząca i podziwiam ludzi którzy ze mną wytrzymują, naprawdę.




. Są różne zaburzenia nastroju, jestem psychiatrą i na podstawie tego snu zdecydowanie podejrzewałbym osobowościowe lub nerwicowe obniżenie nastroju, zamiast prawdziwej depresji 
