22-10-2014, 17:11
Jest dobrze. LD było, fakt, że krótkie, niemal od razu wywaliło, jednak myślę, że było to po prostu spowodowane tym, że był to początek snu, czyli krótkie fazy REM i tak dalej(spałem około godziny, poszedłem się wykąpać, zjeść coś tam jeszcze porobiłem, do ponownego zaśnięcia minęła ponad godzina. Zasnąłem około 1:50, natomiast wybudziłem się z LD około 2:40)
Byłem na podwórku u kuzynki. Jeśli się nie mylę to właśnie wyszedłem od niej z domu, coś mnie tknęło i zrobiłem TR, jeden, za chwilę drugi dla pewności próbowałem unieść się w powietrze i mnie wywaliło.
Sen nieświadomy który zapamiętałem. Byłem w szkole, nie pamiętam dokładnie co się działo. W pewnym momencie znalazłem się na jakimś jakby stole. Przy mnie stał jakiś "chłopak"(niby chłopak, ale wyglądał jak taka cipka, od której bardziej męskie są moje koleżanki - chyba wiecie o co chodzi). Coś do mnie powiedział, ja do niego "odwal się" czy coś w tym stylu. Zauważyłem, że są tam jego 2 czy 3 kumple, zaczęli do mnie coś pluć, popychali mnie, jakieś lekkie wyzwiska, byłem pewny, że to dla żartów. Gdy któryś z nich chciał mnie lekko stuknąć ręką odtrąciłem ją. Wtedy ten "chłopak" uderzył mnie pięścią, poczułem strach który był coraz silniejszy. Wtedy ten koleś wyciągnął nóż i do mnie z tekstem "Ostrze? chcesz się zmierzyć z moim nożem?". Powiedział to głosem psychopaty, który nie dość, że by mnie zabił to potem jeszcze zgwałcił moje zwłoki a na koniec zjadł
Strach był olbrzymi. W tym śnie był jeszcze jakiś motyw z piłą, oraz prawdopodobnie w tym śnie(wiem, żę tak było, ale nie wiem czy nie dotyczyło innego snu) czułem wyjątkowo realistyczny ból, coś jak na realu, w niczym nie przypominał tego sennego.
Byłem na podwórku u kuzynki. Jeśli się nie mylę to właśnie wyszedłem od niej z domu, coś mnie tknęło i zrobiłem TR, jeden, za chwilę drugi dla pewności próbowałem unieść się w powietrze i mnie wywaliło.
Sen nieświadomy który zapamiętałem. Byłem w szkole, nie pamiętam dokładnie co się działo. W pewnym momencie znalazłem się na jakimś jakby stole. Przy mnie stał jakiś "chłopak"(niby chłopak, ale wyglądał jak taka cipka, od której bardziej męskie są moje koleżanki - chyba wiecie o co chodzi). Coś do mnie powiedział, ja do niego "odwal się" czy coś w tym stylu. Zauważyłem, że są tam jego 2 czy 3 kumple, zaczęli do mnie coś pluć, popychali mnie, jakieś lekkie wyzwiska, byłem pewny, że to dla żartów. Gdy któryś z nich chciał mnie lekko stuknąć ręką odtrąciłem ją. Wtedy ten "chłopak" uderzył mnie pięścią, poczułem strach który był coraz silniejszy. Wtedy ten koleś wyciągnął nóż i do mnie z tekstem "Ostrze? chcesz się zmierzyć z moim nożem?". Powiedział to głosem psychopaty, który nie dość, że by mnie zabił to potem jeszcze zgwałcił moje zwłoki a na koniec zjadł
Strach był olbrzymi. W tym śnie był jeszcze jakiś motyw z piłą, oraz prawdopodobnie w tym śnie(wiem, żę tak było, ale nie wiem czy nie dotyczyło innego snu) czułem wyjątkowo realistyczny ból, coś jak na realu, w niczym nie przypominał tego sennego.
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





