10-10-2014, 09:45
11.30 - zaśnięcie
05.00 - przebudzenie
07.00 - jak zwykle pobudka....
W jakiejś hali odbywały się rozmowy moje i właściciela fabryki. Sprzedawałem mu barwniki do betonu. Maszynę miał względnie z małą. Pamiętam przede wszystkim względnie duży zasyp betonu. Klient chciał po 5kg próbek. Omawialiśmy opad betonu w stożku. On nazywał go trójkątem, a ja zdałem sobie sprawę, że nie każdy producent musi znać nomenklaturę.
Wracam z jakiejś altanki (jej barwy ciemne jakby brązem bejcowane, zadaszona z "drewnianą podłogą"). Po drodze na trawniku spotykam kogoś i mówię "też tak …......(coś z wodą.......). Kurkuma to niezły barwnik".
Idę dalej trawnikiem ogrodowym przy jakimś 2 poziomowym budynku. Ktoś idący z naprzeciwka mówi, że trąba już przeszła i pokazuje mi mgiełkę wody (w kierunku mojej trasy). Okazuje się, że trąba przybiera na sile i nawet można poczuć jak lekko unosi ciało gdy się przez nią skacze (skakałem od kierunku mojego celu w kierunku miejsce z którego przyszedłem).
-----------------------
05.00 - przebudzenie
07.00 - jak zwykle pobudka....
W jakiejś hali odbywały się rozmowy moje i właściciela fabryki. Sprzedawałem mu barwniki do betonu. Maszynę miał względnie z małą. Pamiętam przede wszystkim względnie duży zasyp betonu. Klient chciał po 5kg próbek. Omawialiśmy opad betonu w stożku. On nazywał go trójkątem, a ja zdałem sobie sprawę, że nie każdy producent musi znać nomenklaturę.
Wracam z jakiejś altanki (jej barwy ciemne jakby brązem bejcowane, zadaszona z "drewnianą podłogą"). Po drodze na trawniku spotykam kogoś i mówię "też tak …......(coś z wodą.......). Kurkuma to niezły barwnik".
Idę dalej trawnikiem ogrodowym przy jakimś 2 poziomowym budynku. Ktoś idący z naprzeciwka mówi, że trąba już przeszła i pokazuje mi mgiełkę wody (w kierunku mojej trasy). Okazuje się, że trąba przybiera na sile i nawet można poczuć jak lekko unosi ciało gdy się przez nią skacze (skakałem od kierunku mojego celu w kierunku miejsce z którego przyszedłem).
-----------------------





