23-09-2014, 16:22
~~~ 22 Września ~~~
[/align]
Tej nocy zapamiętałem parę snów, ale nie miałem latarki i nie zapisałem.Ostatni sen zapisałem dopiero teraz na I-Sen, bo wcześniej zaspałem i musiałem do szkoły pędzić i tak dobrze, że do tej pory go pamiętałem
.Stałem z kolegami na przystanku, gdy zobaczyłem jakiegoś gościa w kostiumie wingsuit, później wsiedliśmy z kolegą do jakiejś karuzeli i jechaliśmy po całym świecie, nad domami, a później taki spadek w dół i znowu w górę, albo rozpędzaliśmy się, a potem nagle zwalniając po szynach nad łąkami.Pod koniec snu razem z kolegami siedzieliśmy przy stoliku patrząc na miasteczko, na którym były mega karuzele.Najbardziej w śnie podobało mi się towarzyszące uczucie spadania, czułem się jak na prawdziwej karuzeli na której byłem rok temu
"Gdybyś wiedział, że osoba którą kochasz jutro umrze, to co byś jej powiedział by dać upragnioną ulgę, czasem brakuje słów życie bez sumienia skurwiel, to jego słaby punkt tak jak dwulicowy kumpel"





