25-07-2014, 11:50
Mam 16 lat, raczej nic specjalnego się nie zmieniło, powiem nawet że mam nieco lepszy humor, prowadzę siedzący tryb życia, wychodzę raz dziennie na 2-3 godziny z domu albo wcale żeby spotkać się ze znajomymi, ale tak było zawsze, nic w tym dziwnego nie ma. Przed rozpoczęciem tego wszystkiego łapałem małe huśtawki nastrojów, raz miałem wielkiego doła, raz byłem cholernie wkurzony, przestraszony. Teraz raczej coś takiego nie występuje.
Ale mam chyba pomysł co może się dziać.
Jest możliwe, że z normalnego snu, przeszedłem w coś w rodzaju stan czuwania? Dzisiaj przeleżałem w łóżku 10 godzin, czas wydawał się płynąć szybciej, może spałem po jakieś 15 minut i się budziłem? W każdej chwili mogłem wstać i zerknąć na zegarek lub pójść do toalety. Odbierałem bodźce zewnętrzne, wstawałem i patrzyłem na godzinę co 10-30 minut. Teraz czuję się, jakbym pospał tak z 6,7 godzin. Tylko nie wiem, czy coś takiego jest wgl możliwe. Czy powinienem udać się do lekarza?
PS. Nie śpię od 46 godzin.
Ale mam chyba pomysł co może się dziać.
Jest możliwe, że z normalnego snu, przeszedłem w coś w rodzaju stan czuwania? Dzisiaj przeleżałem w łóżku 10 godzin, czas wydawał się płynąć szybciej, może spałem po jakieś 15 minut i się budziłem? W każdej chwili mogłem wstać i zerknąć na zegarek lub pójść do toalety. Odbierałem bodźce zewnętrzne, wstawałem i patrzyłem na godzinę co 10-30 minut. Teraz czuję się, jakbym pospał tak z 6,7 godzin. Tylko nie wiem, czy coś takiego jest wgl możliwe. Czy powinienem udać się do lekarza?
PS. Nie śpię od 46 godzin.
We are such stuff as dreams are made on. - William Shakespeare





