06-07-2010, 14:11
Dziś miałem coś bardzo dziwnego.
Śnił mi się znajomy, który patrzył na mnie z bardzo dziwnej perspektywy - nie da się opisać z jakiej. Jednak na tyle dziwnej, że domyśliłem się, iż to sen, ale nie tak do końca..
Był to na tyle dziwny sen, że nie byłem pewny czy to na pewno sen. Spojrzałem na swoje ręce - o dziwo były symetryczne, w myślach miałem już kolejny test rzeczywistości (nos), ale jakoś wypadło mi to z głowy. Mimo wszystko byłem pewny, że to sen, ale nie mogłem nad nim zapanować.. Niby świadomy sen, ale bez kontroli.
Dziś w nocy mam nadzieję na kolejne doznania
Śnił mi się znajomy, który patrzył na mnie z bardzo dziwnej perspektywy - nie da się opisać z jakiej. Jednak na tyle dziwnej, że domyśliłem się, iż to sen, ale nie tak do końca..
Był to na tyle dziwny sen, że nie byłem pewny czy to na pewno sen. Spojrzałem na swoje ręce - o dziwo były symetryczne, w myślach miałem już kolejny test rzeczywistości (nos), ale jakoś wypadło mi to z głowy. Mimo wszystko byłem pewny, że to sen, ale nie mogłem nad nim zapanować.. Niby świadomy sen, ale bez kontroli.
Dziś w nocy mam nadzieję na kolejne doznania
"Żadna książka nie wyrządziła na świecie tyle zła co Biblia"





