17-07-2014, 13:44
Hm, może powiem po kolei. Powiedzmy, że idę spać o 22-23. Zaczynam po prostu się odprężać myśląc jednocześnie o samych miłych rzeczach, pierwsza zasada - zero stresu i nerwów. Śpię jakieś 5 godzin, przez ten czas coraz częściej zdarza się, że zapamiętuję z grubsza 1-2 sny. Jednak widoczne są lepsze efekty po pierwszej pobudce, która następuje ok. 4-5 nad ranem. Słucham sobie przez jakieś 20-30 minut muzyki na mp3 by trochę się rozbudzić, a potem znów staram się wyluzować i zasnąć (a no i przedtem zapisuje to co mi się przyśniło). Podczas tego drugiego snu bardzo mocno zapamiętuję wszystko co widziałam i przeżyłam w swoim nierealnym świecie, myślę, że jeszcze trochę a w końcu uda mi się nad nim zapanować :) Niewielkie LD miałam przedwczoraj, lecz śniło mi się coś nieprzyjemnego i po odzyskaniu świadomości zamiast myśleć co tu ciekawego skombinować chciałam spróbować wznieść się w górę by uciec przed potworem haha. Średnio mi się to udało, bo jedynie uniosłam się by doskoczyć na dach pewnej ciężarówki, ale to zawsze coś.





