13-05-2014, 08:39
Podświadomość perfekcyjnie zna technologię. Nasze fabryki, transport, silniki, elektryczność, aglomeracje, są zaledwie żałosną namiastką mechanizmów dziejących się w każdej komórce, choć ewidentnie działają na tych samych, logicznych zasadach. W ewolucji komórki także rozgałęzione jak drzewa struktury były wypierane przez futurystycznie wyglądające elementy architektoniczne. Świadomy umysł od zera odkrywa to, co podświadomość już wie, i nanosi technologię na szerszy zasięg, czyli na świat, można się spodziewać, że w głębokiej przyszłości stworzy nową świadomość. Świadomość w każdym razie jest świeżym efektem rozwoju, więc nie osiąga jeszcze pełni i człowiek wydaje się w swoich dążeniach duchowych zagubiony. Jakkolwiek oczywiste jest, że duchowość stoi na wysoko dalszym poziomie niż kilka wieków temu - nie myl jednak duchowości z zacofaniem! Duchowość zdefiniowałbym jako dążenie do zrozumienia swojego miejsca we wszechświecie, dążące do ujednolicenia woli jednostki. Efektem duchowości jest absolutny wgląd, a nie możliwość używania magii. Twoja wiara w lewitację wynika z zachłyśnięcia się mocą wolnej woli w obrębie samego umysłu, wydaje ci się, że skoro jesteś tak wolny w myśleniu, to i świat zewnętrzny nie ogranicza sił woli. Myślenie życzeniowe. Mnisi kontrolują swoje ciało tam gdzie jest unerwione wegetatywnie, nie ma żadnych nawet doniesień o magicznych zdolnościach. Tybet zresztą to sekta buddyzmu, która głęboko gardzi pojęciem duszy i magii.
Twierdzenie, jako by człowiek zgrzeszył ciężko przeciw naturze, był by błędem ewolucji, to nic innego niż oskarżanie rozwoju o cofanie się. Nie nam to oceniać - musiało tak być, no chyba że ewolucja jeszcze nas wyeliminuje. Tak czy inaczej człowiek w ostatnich czasach sam ogranicza rozwój technologiczny, żeby nie wykorzenić do szczętu natury.
Twierdzenie, jako by człowiek zgrzeszył ciężko przeciw naturze, był by błędem ewolucji, to nic innego niż oskarżanie rozwoju o cofanie się. Nie nam to oceniać - musiało tak być, no chyba że ewolucja jeszcze nas wyeliminuje. Tak czy inaczej człowiek w ostatnich czasach sam ogranicza rozwój technologiczny, żeby nie wykorzenić do szczętu natury.





