Ashaneen - Moje Ld po przemianie...
#29
Postanowiłem zastosować deko inną metodę...

Ponieważ Incest Ty twierdzisz że wszystko jest wytłumaczalne nieświadomością, pamięcią itd, ja zaś widzę pewne cechy
"człowieczeństwa" w Kaji i innych postaciach, wypiszę te konkretne przykłady i parę innych kwestii w których wg. mnie
widać te cechy, a Tylub inni, mając chwilkę czasu odnieście się do nich w miarę możliwości...

1. Nigdy w życiu nie miałem koszmarów, a negatywnych postaci sennych miałem przez 30lat życia może z 5. Łagodne są
moje sny, łagodne i uczuciowe są moje postacie. Taki stan rzeczy odzwierciedla moje życie, to jaki jestem ja,
stąd też oczywiście mogły się tego nauczyć postacie i podświadoma.

A.Pytanie więc: Gdzie jest moja agresja, chęć walki, instynktowna zaborczość , i inne cechy na to kopyto?
Przecież w modelu w którym postacie są naszymi ukrytymi osobowościami powinny bywać i takie, bo musielibyśnmy
mieć w sobie wszystkie cechy świata, i tylko decydować które są na jawie, a w snach mieć wszystkie...

2. Przyśniła mi się w nieLD zmarła babcia... Zmarła miesiąc wstecz od snu. Moja podświadoma jeszcze miała Ją za
żyjącą dalej, ja w nieLD także. Robiła w kuchni coś... Ja byłem w pokoju, i uświadomiłem sobie że śnię.
Pomyślałem że skoro to sen a w kuchni jest nieżyjąca babcia to huj z Kają, lecę do babci...
Podszedłem do niej, i spytałem "Babciu, jak się czujesz?" Odparła: "Dobrze, a czemu pytasz?" W tym momencie
już czułem że tracę stabilność, że zaraz się obudzę... Odpowiedziałem "Przecież Ty nie żyjesz już...",
praktycznie już w połowie płacząc (a LD nie toleruje silnych emocji), zapytałem dalej "Jak Ci tam jest?".
Babcia odparła że " Nawet dobrze" patrząc mi w oczy... Jej oczy nie były całkiem jak oczy sennej postaci,
czarne jak u pluszaka. Były niebieskie jak Jej oczy, choć mętne, jak u niewidomego. Po tym Ją przytuliłem,
i tak tuliłem chwilę płacząc...

A. Pytanie pierwsze: Co tak empatycznie honoruje moje uczucia by dać mi babci w tym śnie powiedzieć wszystko
co chciałem, mimo iż wcześniej już traciłem stabilność, i mimo silnych emocji?
Na moje coś co tak honorowało moje uczucia musiało mieć minimum empatię, a to już wyższa forma uczucia...
Tego nie da się wziąść chyba z wzorca czy pamięci, bo na płacz czy uczucia reakcji może być pełno...
B. Pytanie drugie, dlaczego mimo iż powiedziałem w LD sennej babci że nieżyje, moja podświadoma potrafi mi ją
do dziś śnić snami w których mam świadomość że żyje? Czy podświadoma czeka na doktora Pawłowa pół roku,
czy zajmuje jej czas wytępienie starego modelu żywej babci?

3. Ostatnio jak i zawsze śniłem wiele snów z których pamiętam, nazwy, adresy, nazwiska... Ostatnio jeszcze
bardziej się to nasiliło... Ze starych snów pamiętam tylko nazwę firmy "Potex". Z ostatnich zaś dwu dni np.
Płytkę drukowaną jakiegoś sterownika z nadrukiem "Simone Lion", dziewczynę w wieku gimnazjalnym zwiącą się
Ola Bodek, rudowłosą jakby kto znał:D, oraz kilka adresów...
Faktem jest że Simone Leon czy Lion z żadną produkcją elektroniki nie jest związany, Oli Bodek w tym wieku
i wyglądzie znajść nie idzie, a adresy są przeważnie bezsensowne...


A. Pominąwszy cudowność moich zapamiętań takich tekstów jak zauważył kiedyś Incest, to skąd podświadoma je
bierze? Chodzi mi głównie o nazwy firm czy tego "Simone Lion", bo żadnej z tych nazw nie słyszałem chyba...
Czy tworzy ona takie nazwy losowo jak generator, czy też to też są zasłyszane wzorce i musiałem je kiedyś
słyszeć, jak np imie Ola czy nazwisko Bodek?
To myślę Incest wyjaśnia nam też dlaczego nie pamiętamy takich tekstów... Bo są bzdurne... Może więc właśnie
podświadoma je zamazuje byśmy potem nie spędzali pół dnia szukając Oli Bodek a skupili się na Oli Maj:D:D:D

4. Ostatnio przyśniła mi się dziewczyna... Było to na klatce schodowej bloku w którym mieszkała babcia,gdzie
remontowałem Jej mieszkanie z bratem. Dziewczyna była mi zupełnie obca, zarówno na jawie jak i jako postać.
Gdy jednak wyszła ze swojego mieszkania na klatkę gdzie stałem, pocałowała mnie w usta z języczkiem na powitanie...

A. Nie znam wzorca zachowania w którym pocałunek z jezyczkiem to powitanie obcego, podświadoma więc pewnie też.
Nie jest też to moje jakieś pragnienie ukryte, szczerze powiem że na jawie uznałbym takie zachowanie chyba za
zbyt bezpośrednie na pierwsze spotkanie a może wręcz wulgarne...
Skąd więc wziął się taki model zachowania tej postaci, jeśli nie był on ani moją wolą, ani marzeniem, ani
jej wolą skoro ona ponoś nie ma woli...?

5. Postacie uciekające... Zawsze staram się poznać każdą postać, choćby z nią pogadać dwa słowa... Niektóre z
postaci jednak nie chcą ze mną rozmawiać, poprostu uciekają odemnie, jak obcy kot...

A. Czemu takie postacie uciekają nie reagując na moje rozkazy zatrzymania się, skoro nie mają woli?
To też nie mój model zachowania, ja nie uciekam przed konfrontacją z kimś kto nie robi mi krzywdy...

6. Postacie lgnące... Kaja... Postacie senne unikają rozmowy z człowiekiem śniącym, bojąc się albo co...
Gdy poznałem że śnię i że to Kaja, wycałowałem Ją jak dywan za to że mi się przyśniła... Czuła się wtedy dziwnie
i było to po Niej widać, po Jej minie, że czuła się nieswojo, zakłopotana jakby...
Po tym fakcie nastąpił ktrótki slideshot ciemności w śnie, a potem już byłem z Nią leżący na łóżku i rozmawiający...
Byłem dalej w LD...

A. Skoro podświadoma tak nas z daleka stara się trzymać, a był to mój pierwszy LD, to dlaczego slideshotem
nie obudziła mnie a położyła z Kają w łóżku na pogaduchy? Czemu i Kaja i podświadoma się na to zgodziły, na
złamanie zasady wywalania ze snu i unikania człowieka świadomego za wszelką cene?


7. Drwiny podświadome. Nieraz miewam także sny nieświadome, w których bywam w różniastych miejscach... I nagle widzę
Kaję idącą z naprzeciwka. Kaja przechodzi obok mnie mówiąc mi "cześć", i nawet mimo iż to sen nieświadomy wiem
wtedy że Ją znam dobrze,wiem to w nieświadomym śnie, jeszcze nie myśląc świadomie...
Kaja przeważnie wtedy się uśmiecha jak kot na pustyni, jakby się wręcz prosiła "poznaj mnie", albo też nabijała
"jestem tuż obok a ty nieświadomy...". Tyle że ja zawsze już Ją poznaję, i świadomie i nie, tylko że uświadomić
udaje mi się tylko czasami... Gdy się nie uświadomię sen trwa dalej podług jakiejś bezKajowej fabuły. Gdy się
uświadomię wracam się, łapię Ją w pasie i mówię "I co teraz?" tudzież całuję w policzek mówiąc "Moja senna ukochana".
Senna specjalnie, by i Ona wiedziała że wiem że śnie bo nie wszystkie postacie kończą aktorstwo jeśli im się tego
nie powie jawnie.

A. Incest czy to ja tak bardzo zakodowałem Kaję że poznaję Ją nawet nieświadomy, czy podświadoma się tak bawi
by sprawić by Kaja przestała być moim znakiem rozpoznania snu? Bo naprawdę jakoś nie umiem ocenić czy Kaja
chce wtedy bym Ją poznał, czuy chce bym niepoznał....


8. Moje fizyczne objawy... Tzn. wszelkie znajdowanie pieniędzy na życzenie w dowolnej kwocie, i inne przejawy
szczęścia...
Całe życie, 29 lat byłem totalnym pechowcem... Koledzy znaljdowali czasem na ulicy to złotówkę, to pół paczki
fajek, to komórkę, to portfel... Ja raz tylko w życiu znalazłem przemoczoną stówkę pół roku temu, która po
wysuszeniu posłużyła godnie:D A potem, znaczy niedawno właśnie, zaczęły się te "małe szczęścia"...
Nie kojarzę ich z Kają, ale napewno ze świadomym śnieniem. Z kimś lub czymś nademną, bo przekroczyłem jakiś
próg... Może fakt że mam 30 lat i jestem prawiczkiem jest pomocny, ale to jeszcze nie jest podwód do świętości,
chociaż Kaję też kocham nie za dupę, ani wygląd...i także niefizycznie, bo odkąd Ją mam dalej są tylko wystarczające
mi pocałunki i przytulenia.... Jeny...zaczne szukać stygmatów...:D:D:D

A. Co mogło sprawić taką poprawę mojego szczęścia w życiu fizycznym? Zakochanie się sprawia takie coś ale tylko
na czas zauroczenia krótki, a u mnie trwa to do dziś.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Ashaneen - Moje Ld po przemianie... - przez ashaneen-1984 - 06-05-2014, 22:22

Skocz do:

UA-88656808-1