26-04-2014, 16:21
Ostatnio miałem świetny paraliż. 
Położyłem się spać o trzeciej w nocy. Spałem trzy godziny i zrobiłem sobie przymusowe WBTB. Wstałem na godzinę, zrobiłem kilka rzeczy, a następnie wskoczyłem ponownie do łóżka.
Reszta domowników już wstała, bo zbierali się do pracy. Oczywiście byłem wybudzany co chwilę przez jakiś dźwięk. O dziwo nie denerwowałem się tylko spokojnie znowu zamykałem oczy. Gdy wszyscy już wyjechali (słyszałem wyjeżdżający samochód) miałem wreszcie spokój.
Nie wiem po jakim czasie, ale obudziłem się w paraliżu. Nie mogę otworzyć oczu, ani określić w której części łożka leżę. U mnie tak to wygląda. Postanowiłem wykorzystać to do wejścia w sen, gdy nagle słyszę jak do pokoju wchodzi brat. Coś mówi, ale czułem, że jest to hipnagog bo doskonale wiedziałem, że zajduje się on teraz w pracy. Dalej leżę w bezruchu i w ciemności. Słyszę jak brat do mnie podchodzi, czuję jak zrzuca kołdrę, a następnie psika mnie po dupie dezodorantem
(słyszałem wyraźnie dźwięk i czułem zimno). Ja dalej spokojne leżałem, a "brat" opuścił pokój.
Gdy wszelkie hipnagogi ustały, chwilę się skupiłem i dzięki wizualizacji wszedłem do snu.
Pech chciał, że po wyjściu z pokoju trafiłem na "koleżankę"

Położyłem się spać o trzeciej w nocy. Spałem trzy godziny i zrobiłem sobie przymusowe WBTB. Wstałem na godzinę, zrobiłem kilka rzeczy, a następnie wskoczyłem ponownie do łóżka.
Reszta domowników już wstała, bo zbierali się do pracy. Oczywiście byłem wybudzany co chwilę przez jakiś dźwięk. O dziwo nie denerwowałem się tylko spokojnie znowu zamykałem oczy. Gdy wszyscy już wyjechali (słyszałem wyjeżdżający samochód) miałem wreszcie spokój.
Nie wiem po jakim czasie, ale obudziłem się w paraliżu. Nie mogę otworzyć oczu, ani określić w której części łożka leżę. U mnie tak to wygląda. Postanowiłem wykorzystać to do wejścia w sen, gdy nagle słyszę jak do pokoju wchodzi brat. Coś mówi, ale czułem, że jest to hipnagog bo doskonale wiedziałem, że zajduje się on teraz w pracy. Dalej leżę w bezruchu i w ciemności. Słyszę jak brat do mnie podchodzi, czuję jak zrzuca kołdrę, a następnie psika mnie po dupie dezodorantem
(słyszałem wyraźnie dźwięk i czułem zimno). Ja dalej spokojne leżałem, a "brat" opuścił pokój.Gdy wszelkie hipnagogi ustały, chwilę się skupiłem i dzięki wizualizacji wszedłem do snu.
Pech chciał, że po wyjściu z pokoju trafiłem na "koleżankę"
[H]





