13-04-2014, 13:50
Nie był taki fajny jak zdałem sobie, sprawę, że umrę.
Ale jak zrobiłem TR, to to chyba jedyne co dobrze czułem. Przepływ powietrza przez nos.
Co do planu to pamiętałem, że chciałem sprawdzić czy coś wyczaruję, jakąś dziewoję albo ten komputer. Ale o wszystkim zapomniałem przez projekcje, miałem robić dziewczyny a tam koledzy i chciałem się przed nimi popisać. A o komputerze, przypomniałem sobie dopiero gdy chciałem wyeliminować tego kapturnika. Patrzyłem w tedy na gwiazdy i widziałem gwiazdy i taką czerwoną smugę.
Muszę powiedzieć, że trochę się zawiodłem jak wstałem, bo spodziewałem się takiego LD jak na jawie. Takie miałem wyobrażanie, dlatego zdaje mi się teraz, że to mógł być zwykły sen.
Zauważyłem, też że za bardzo zależało mi na tych projekcjach. Przecież w LD jestem tylko ja i nikt inny. A ja latałem za nimi, nie wiedziałem czy iść z kolegą czy sam i poszedłem z kolegą lol.
Były też momenty, których nie pamiętam.
Ale jak zrobiłem TR, to to chyba jedyne co dobrze czułem. Przepływ powietrza przez nos.
Co do planu to pamiętałem, że chciałem sprawdzić czy coś wyczaruję, jakąś dziewoję albo ten komputer. Ale o wszystkim zapomniałem przez projekcje, miałem robić dziewczyny a tam koledzy i chciałem się przed nimi popisać. A o komputerze, przypomniałem sobie dopiero gdy chciałem wyeliminować tego kapturnika. Patrzyłem w tedy na gwiazdy i widziałem gwiazdy i taką czerwoną smugę.

Muszę powiedzieć, że trochę się zawiodłem jak wstałem, bo spodziewałem się takiego LD jak na jawie. Takie miałem wyobrażanie, dlatego zdaje mi się teraz, że to mógł być zwykły sen.
Zauważyłem, też że za bardzo zależało mi na tych projekcjach. Przecież w LD jestem tylko ja i nikt inny. A ja latałem za nimi, nie wiedziałem czy iść z kolegą czy sam i poszedłem z kolegą lol.
Były też momenty, których nie pamiętam.





