11-04-2014, 14:36
Coś tam w autobusie.
Pamiętam tylko, że jechałem autobusem. I jakiś mały dzieciak mi walnął. Oddałem mu lekko i powiedział, że pójdzie po kolegów i mnie będą bili.
Przestraszyłem się (bo chyba ich znałem).
Inny jego starszy kolega chyba, w autobusie powiedział mi, że powie im też to, że go walnąłem i mnie pobiją.
Ale powiedziałem mu, że on zaczął i pokazałem jak to się odbyło.
I koleś, upomniał tego małego i wyluzował.
Wyszedłem autobusem, szedłem chodnikiem i chyba czułem obecność tych ziomków. ... Nie pamiętam nic więcej. :L
Niby FA!
Pamiętam, że tego samego dnia. Obudziłem się rano o 7:00 (budzik) postanowiłem nie iść na 2 pierwsze lekcje. <szczerbol> I ustawiłem budzik na 9:00. Poszedłem spać. Budzik zadzwonił była 9:00. Dałem chyba drzemkę i poszedłem spać znowu. (Potem kilka razy się budziłem chyba)
I w końcu budzi mnie budzik, patrze godzina 9:00... <ke>





