20-03-2014, 22:57
Nie pamiętam
Miałam tej nocy kilka snów, wszystkie były bardzo nieprzyjemne, ale nie pamiętam po którym z nich była ta akcja z marą. Pamiętam jeden z nich, w którym mój chłopak mnie uderzył ;o Wszystkie z nich łączyło jedno- poczucie ogromnego strachu i potrzeba jak najszybszego obudzenia się, zakończenia snu. W takich snach mam poczucie, że nie wytrzymam już ani sekundy dłużej i chcę za wszelką cenę się wydostać, dlatego robię wszystko, żeby się obudzić. Co jednak faktycznie nie jest przyjemne bo budzę się roztrzęsiona, często towarzyszy temu paraliż- chociażby ręki, no a to z dzisiejszej nocy to już w ogóle przebiło wszystko. Ogólnie problem polega na tym, że w tego typu snach nie jestem w stanie przejąć kontroli nad snem nawet jeśli zdaję sobie sprawę z tego, że śpię. Oczywiście wiem że nic złego nie może mi się stać, ale we śnie nie myślę racjonalnie i nie radzę sobie z tym wszechogarniającym przerażeniem, dlatego reaguję tak jak reaguję. Próbowałam już kilka razy zapanować nad tym ale to poczucie żeby się wydostać, obudzić się, jest silniejsze...Przypuszczam, że pewnej nocy się przez te sny nie obudzę bo zejdę na zawał -.-
Miałam tej nocy kilka snów, wszystkie były bardzo nieprzyjemne, ale nie pamiętam po którym z nich była ta akcja z marą. Pamiętam jeden z nich, w którym mój chłopak mnie uderzył ;o Wszystkie z nich łączyło jedno- poczucie ogromnego strachu i potrzeba jak najszybszego obudzenia się, zakończenia snu. W takich snach mam poczucie, że nie wytrzymam już ani sekundy dłużej i chcę za wszelką cenę się wydostać, dlatego robię wszystko, żeby się obudzić. Co jednak faktycznie nie jest przyjemne bo budzę się roztrzęsiona, często towarzyszy temu paraliż- chociażby ręki, no a to z dzisiejszej nocy to już w ogóle przebiło wszystko. Ogólnie problem polega na tym, że w tego typu snach nie jestem w stanie przejąć kontroli nad snem nawet jeśli zdaję sobie sprawę z tego, że śpię. Oczywiście wiem że nic złego nie może mi się stać, ale we śnie nie myślę racjonalnie i nie radzę sobie z tym wszechogarniającym przerażeniem, dlatego reaguję tak jak reaguję. Próbowałam już kilka razy zapanować nad tym ale to poczucie żeby się wydostać, obudzić się, jest silniejsze...Przypuszczam, że pewnej nocy się przez te sny nie obudzę bo zejdę na zawał -.-
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"





