25-02-2014, 16:54
No właśnie ta świadomość była klarowna jednakże bardzo ulotna. No i już prawie 3 tygodnie bez LD. Ale czuje że dzisiaj bedzie jakieś.
21
czyli bonus z błogiego dzieciństwa
Tytuł: Zagrożenie
Byłem na ogrodzie za domem na pikniku gdy nagle słyszałem przeraźliwedżwięki piski nie wiem jakieś zniekształcone
falsety za chwilęłomot i jakieś traski zmieszane z krzykami wstałem byłem przestraszony i pobiegłem na podwórek
szukając w panice kogokolwiek aby poczuć się pewniej. Lecz na próżno. Nikogo nie było.Kompletnie sam. wróciłem
na ogród. Popłakałem się chyba i byłem pod wpływem silnych emocji jakich nie znałem dotąd. Widziałem jak zbliża
się przez zaorane pola. To był olbrzym kamienny brązowy człekokształtny o czerwonych trójkątnych oczach.
Do dziś doskonale pamiętam jego wygląd i budzi we mnie respekt
nie wiem czy mam coś jeszcze do dodania
on dobiegł chyba do ogrodu a ja byłem prawdopodobnie tak posrany że się obudziłem. To chyba najgorszy sen
jaki miałem ale chętnie bym go powtórzył.Wydaje mi się że został on wywołany z filmu który pamiętam
że obejrzałem kawałek jakiś przygodowy ktoś chyba coś przełączył w jakiejś świątyni a on się pojawił
nie wiem coś typu indiana jones ale gdy go zobaczyłem to szybko przełączyłem gdyż był dla mnie bardzo straszny
(miałem cos około 4-6 lat).Ale może ktoś pamięta coś podobnego jakiegoś olbrzyma ja niestety nie pamiętam
tytułu bo teraz mam 16 i chętnie bym go obejrzał jeżeli to z tym oglądaniem filmu też nie było snem
albo
częściom wiecie jaką dzieci mają pamięć i postrzeganie, zakrzywiona rzeczywistość, chętnie bym się cofnął
jak wielu z was. a może ktoś ma podobne doświadczenia?
21
czyli bonus z błogiego dzieciństwa

Tytuł: Zagrożenie
Byłem na ogrodzie za domem na pikniku gdy nagle słyszałem przeraźliwedżwięki piski nie wiem jakieś zniekształcone
falsety za chwilęłomot i jakieś traski zmieszane z krzykami wstałem byłem przestraszony i pobiegłem na podwórek
szukając w panice kogokolwiek aby poczuć się pewniej. Lecz na próżno. Nikogo nie było.Kompletnie sam. wróciłem
na ogród. Popłakałem się chyba i byłem pod wpływem silnych emocji jakich nie znałem dotąd. Widziałem jak zbliża
się przez zaorane pola. To był olbrzym kamienny brązowy człekokształtny o czerwonych trójkątnych oczach.
Do dziś doskonale pamiętam jego wygląd i budzi we mnie respekt
nie wiem czy mam coś jeszcze do dodaniaon dobiegł chyba do ogrodu a ja byłem prawdopodobnie tak posrany że się obudziłem. To chyba najgorszy sen
jaki miałem ale chętnie bym go powtórzył.Wydaje mi się że został on wywołany z filmu który pamiętam
że obejrzałem kawałek jakiś przygodowy ktoś chyba coś przełączył w jakiejś świątyni a on się pojawił
nie wiem coś typu indiana jones ale gdy go zobaczyłem to szybko przełączyłem gdyż był dla mnie bardzo straszny
(miałem cos około 4-6 lat).Ale może ktoś pamięta coś podobnego jakiegoś olbrzyma ja niestety nie pamiętam
tytułu bo teraz mam 16 i chętnie bym go obejrzał jeżeli to z tym oglądaniem filmu też nie było snem
alboczęściom wiecie jaką dzieci mają pamięć i postrzeganie, zakrzywiona rzeczywistość, chętnie bym się cofnął
jak wielu z was. a może ktoś ma podobne doświadczenia?





