16-02-2014, 13:15
(15-02-2014, 23:14 )CosmicKid napisał(a): Przyczyna zapewne ta sama, co u każdego początkującego oneironauty - uświadomienie w końcówce snu (fazy REM). W takiej sytuacji niemożliwe jest przedłużenie snu. Po prostu trenuj dalej.
Możesz skorzystać z jakiegoś wspomagacza. Timer, znak na dłoni, cokolwiek, co będzie Ci przypominać w miarę regularnie o TRach. Pamiętaj tylko, żeby nie polegać na nim całkowicie. Po jakimś czasie spróbuj od niego odejść.
Próbowałeś jakichś innych technik poza TRami?
Próbowałem WILD ( Wiem że trudna technika ale zawsze warto) leżałem chyba z godzinę i nic, zaś za drugim razem słyszałem szelest i czułem obecność kogoś obok łóżka. Czytałem też trochę o hipnagogach i nie powiem że się wystraszyłem po wypowiedziach że ludzie czuli dotyk na ciele itd. Robiłem kiedyś szokową czy jak to tam było że 20/30 sek z zamkniętymi oczami po czym na 5 otwierasz. Tylko że byłem tam zmęczony że po 3 może 4 razie już czułem to takie uczucie że przed chwilą wybudziłem się ze snu i potem jakoś usnąłem.
PS: Dzisiejszej nocy miałem najprawdopodobniej LD ale sen pamiętam jako taki zwykły, nie zwracałem uwagi na szczegóły jak zazwyczaj robię to w codziennym życiu, pamiętam że latałem, telekineza podrzucałem autem, skakałem dość wysoko. No i jak prawie zawsze po każdej fazie REM budzę się, nie powiem że byłem podjarany że miałem LD, w kolejnych snach pamiętam urywkowo że cały czas latałem, lub po prostu unosiłem się, ale wyglądało to tak że nie wiedziałem że to sen tylko czułem się po prostu że mam moc czy coś nie wiem jak to napisać. Musze zacząć prowadzić dziennik to mi na pewno w jakiś sposób pomoże.





