26-01-2014, 11:24
Szczerze mówiąc, mimo twojego naukowego podejścia, do spraw snu cały czas podchodzisz z niemal religijną ekstazą. Mimo moich wywodów o podświadomośći, uparcie traktujesz ją jako immamentnego Boga w sobie ( będącego osobnym, różnym od ciebie tworem ).
Spróbuję wyjaśnić jeszcze raz. Mrówka nie jest siebie świadoma, ale nie potrzebuje wiedzy o swoim istnieniu, żeby móć istnieć i robić co do niej należy. Mówimy więc, że mrówka jest nieświadoma. Człowiek z kolei jest częściowo świadomy swojego istnienia. Wie on, że istnieje, ale nie jest świadomy np własnych procesów fizjologicznych, dlatego ma tendencję do wiecznego szukania odpowiedzi na pytanie kim jest. Tak samo jak u mrówki, świadomość człowiekowi nie jest do życia bezwzględnie potrzebna, bo większość myśli, uczuć i zachowań, odbywa się u niego nieświadomie lub podświadomie. Podświadomość to nic innego niż my sami, których w danym momencie nie jesteśmy świadomi. To wiedza, którą zapomnieliśmy i myśli, które JESZCZE nie przyszły nam do głowy. Podświadomość towarzyszy nam cały czas, nie tylko we śnie, i stanowi zdecydowaną większość naszego myślenia. To nie jest inna osoba! Rozmawiasz z własną wyimaginowaną projekcją grającą rolę matki.
Aczkolwiek muszę powiedzieć, że zaciekawiłeś mnie snem o barwach. Identyczny sen miał przyjaciel Noni rok temu, niestety nie mogę znaleźć jego notatnika. Noni też uważał się za wtajemniczonego, on za to wierzył, że rozmawia z Chrystusem w snach świadomych. Jak możesz, opisz proszę jeszcze szczegółowiej ten świat i ich mieszkańców.
Spróbuję wyjaśnić jeszcze raz. Mrówka nie jest siebie świadoma, ale nie potrzebuje wiedzy o swoim istnieniu, żeby móć istnieć i robić co do niej należy. Mówimy więc, że mrówka jest nieświadoma. Człowiek z kolei jest częściowo świadomy swojego istnienia. Wie on, że istnieje, ale nie jest świadomy np własnych procesów fizjologicznych, dlatego ma tendencję do wiecznego szukania odpowiedzi na pytanie kim jest. Tak samo jak u mrówki, świadomość człowiekowi nie jest do życia bezwzględnie potrzebna, bo większość myśli, uczuć i zachowań, odbywa się u niego nieświadomie lub podświadomie. Podświadomość to nic innego niż my sami, których w danym momencie nie jesteśmy świadomi. To wiedza, którą zapomnieliśmy i myśli, które JESZCZE nie przyszły nam do głowy. Podświadomość towarzyszy nam cały czas, nie tylko we śnie, i stanowi zdecydowaną większość naszego myślenia. To nie jest inna osoba! Rozmawiasz z własną wyimaginowaną projekcją grającą rolę matki.
Aczkolwiek muszę powiedzieć, że zaciekawiłeś mnie snem o barwach. Identyczny sen miał przyjaciel Noni rok temu, niestety nie mogę znaleźć jego notatnika. Noni też uważał się za wtajemniczonego, on za to wierzył, że rozmawia z Chrystusem w snach świadomych. Jak możesz, opisz proszę jeszcze szczegółowiej ten świat i ich mieszkańców.





