19-01-2014, 22:44
Siedziałem z kolegą i koleżanką na kanapie i przeglądaliśmy zdjęcia na jego telefonie.Ogólnie to strasznie się śmialiśmy ,ale ten kolega patrzył na mnie jakby chciał mnie zabić.Tak naprawdę to prawie wcale go nie znam.W tym pokoju było strasznie zimno i ciemno.Jedyne światło to światło z telefonu.Tamten kolega uznał,że właśnie się zorientował,że to co robimy nie jest nawet śmieszne i że mamy oddać mu jego telefon (miał czerwoną obudowę).Poszedłem do drugiego pokoju.Było tam mnóstwo znajomych osób.Dwóch kolegów niosło kartony.Podszedłem do jednego i zapytałem co tam niesie.On na to,że super ciacha.Pokazał mi jakieś różne słodycze.Były to słodycze których nie za bardzo lubiłem.Potem podszedłem do drugiego kolegi i ten miał moje ulubione ciasto.Postanowiłem wyjść.Szedłem ulicą.Zobaczyłem chłopaka który jadł loda,choć była zima.Uznałem,że też mam ochotę na loda.Zacząłem się zastanawiać czy to dobry pomysł,skoro to zima.W końcu uznałem,że mały lód nie zaszkodzi.Podszedłem do lodziarni i zapytałem ile kosztuje mały lód.Kasjerka powiedziała,że mały 9.45 a duży 12 zł.Zdziwiony zapytałem dlaczego tak dużo.Ta odpowiedziała,że to są trudne działania matematyczne i że nie zrozumiem.W takim razie zapytałem ile kosztują frytki.Ona powiedziała że 1.45 zł.Poprosiłem o frytki.Jej asystentka szybko mi je podała.Były zawinięte w folię aluminiową.Kiedy ją zerwałem,okazało się że to kurczak z rożna,a nie frytki.No to sobie jadłem tego kurczaka,kiedy już skończyłem byłem strasznie ubrudzony.Zobaczyłem wodę więc szybko podbiegłem się obmyć.Stała tam jedna koleżanka.Ludzie z którymi byłem wcześniej w pokoju (tam gdzie była akcja z tym ciastem) pomachali mi z okna budynku i zeszli do nas.Przywitali się z koleżanką która stała niedaleko mnie.Obmyty dołączyłem do nich.Ta koleżanka miała siostrę(choć tak naprawdę nie ma siostry)była to mała dziewczynka w długich blond włosach.Śpiewała jakąś piosenkę.Ta koleżanka powiedziała do mnie,że jestem fajnie ogolony w przeciwieństwie do Tadka.Zaczęła dotykać ów Tadka po podbródku i ten nagle krzyknął ''MASZ JAKIŚ PROBLEM?'' Był wielki,a w realnym świecie jest mały i chudy
.Obudziłem się
.Obudziłem się





