05-01-2014, 00:35
Trochu mnie tu nie bylo
wracam, chociaz nie wiem czy do ld czy do zwyklych snow czy moze posiedziec na forum i pomoc nowicjuszom 
Na start 2 sny.
1. Była to naprawde epicka walka jakiś krasnoludów, aniołów, ludzi i innych, przeciwko przeróżnym demonom. Od małych wielkiści szczura poprzez jakieś olbrzymie i grube ogry kończąc na 2 razy większym od człowieka panu piekla - Lucyferze. Podczas bitwy byly jakies "przerywniki" o calkiem innej tresci, ktorej nie pamietam. Sam przebieg bitwy rowniez zapomnialem. Wiem tylko ze na koncu sily dobra uderzyly calymi swoimi silami, po chwili zostaly tylko niedobitki demonow, ale te nagle zaczely sie odradzac a ludzie w tajemniczy sposob znikneli. Wtedy jakis jakby narrator zaczal wymawiac nazwy demonow. Pamietam ze te szczurowate demono nazywaly sie "leondiany" czy cos takiego, natomiast inne szczurowate, ktore byly troche wieksze a z wygladu niemak identyczne nazywaly sie "na(d)leondiany"(do nazwy poprzednich zostal dodany przedrostek "na" lub "nad" , tego tez nie pamietam).
2. Byłem z "moja dziewczyna"(nie znam jej z reala, ale byla naprawde ladna
) w domu u mojej ciotki. Bylismy sami. Ona naga siedziala na szawce przy drzwiach wejsciowych. Juz mielismy robic wiadomi co, gdy nagle pojawilo sie cos obok nas. Jest to dziwne, poniewaz mam wrazenie ze byla to kobieta normalnyh rozmiarow, a w momencie gdy wyrzucalem ja za drzwi byla to jakas nie wielka kulka... Takich lostaci pojawilo wie kilka. Potem robilismy wiadomo co, a sen sie skonczyl na tym ze na korytarzu uslyszalem glos kuzynki
w snie bylo kilka ciekawych zabawek, o jakich na realu nawet bym nie pomyslal. Jednak pozwole sobie juz ich nje opisywac
wracam, chociaz nie wiem czy do ld czy do zwyklych snow czy moze posiedziec na forum i pomoc nowicjuszom 
Na start 2 sny.
1. Była to naprawde epicka walka jakiś krasnoludów, aniołów, ludzi i innych, przeciwko przeróżnym demonom. Od małych wielkiści szczura poprzez jakieś olbrzymie i grube ogry kończąc na 2 razy większym od człowieka panu piekla - Lucyferze. Podczas bitwy byly jakies "przerywniki" o calkiem innej tresci, ktorej nie pamietam. Sam przebieg bitwy rowniez zapomnialem. Wiem tylko ze na koncu sily dobra uderzyly calymi swoimi silami, po chwili zostaly tylko niedobitki demonow, ale te nagle zaczely sie odradzac a ludzie w tajemniczy sposob znikneli. Wtedy jakis jakby narrator zaczal wymawiac nazwy demonow. Pamietam ze te szczurowate demono nazywaly sie "leondiany" czy cos takiego, natomiast inne szczurowate, ktore byly troche wieksze a z wygladu niemak identyczne nazywaly sie "na(d)leondiany"(do nazwy poprzednich zostal dodany przedrostek "na" lub "nad" , tego tez nie pamietam).
2. Byłem z "moja dziewczyna"(nie znam jej z reala, ale byla naprawde ladna
) w domu u mojej ciotki. Bylismy sami. Ona naga siedziala na szawce przy drzwiach wejsciowych. Juz mielismy robic wiadomi co, gdy nagle pojawilo sie cos obok nas. Jest to dziwne, poniewaz mam wrazenie ze byla to kobieta normalnyh rozmiarow, a w momencie gdy wyrzucalem ja za drzwi byla to jakas nie wielka kulka... Takich lostaci pojawilo wie kilka. Potem robilismy wiadomo co, a sen sie skonczyl na tym ze na korytarzu uslyszalem glos kuzynki
w snie bylo kilka ciekawych zabawek, o jakich na realu nawet bym nie pomyslal. Jednak pozwole sobie juz ich nje opisywac
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





