04-01-2014, 18:04
Dokładnie tak jak wyżej. Nie da się sterować zdestabilizowanym snem - elementy obrazu uporczywie powtarzają się, szczegóły terenu zmywają się ze sobą w kreskówkową papkę, niebo próbuje się zamurować, obraz transformuje się na naszych oczach jak spieniona woda, bodźce z zewnątrz spaczają senne poczucie ciała, i wiele tego typu zdarzeń. Wszystko to wynik spłycania. Tak czy inaczej dotyczy to raczej ostatnich momentów przed wybudzeniem, powiedziałbym, że max 5 minut.





