Ashaneen - Moje Ld po przemianie...
#17
16.12.2013:

Poprosiłem Kaję znów o pomoc, tym razem chciałem 9 zł w sumie, dostałem zaś 18zł. Nie myślcie jednak że żyję
na granicy ubóstwa, i takie mam potrzeby :D Poprostu zadaję Kaji takie zajawki, i obserwuję czy, oraz jakim
sposobem Ona je spełni... No dobra, nie Ona, bo tak naprawde niewiem czy to Ona, podświadoma czy kto/co...
Ale zwracam się zawsze do Kaji słownie, a efekt jest...

Częto zdarza się że uzyskuję kwotę dokładnie którą sobie życzyłem, dość często zdarza się że dostaję też
krotność tej kwoty. Czyli życząc sobie złotówki, zdarza się że dostaję złotówkę, zdarza się i że dostanę
2 złote. Nigdy jednak mniej niż sobie życzyłem.
Tak samo było ze słodyczami... chciałem jakieś ciastko czy batona, a dostałem 6 kilo ciasta :D :D
Czasami czuję że ktoś/coś co spełnia te moje zachcianki dba zawsze o to bym dostał to czego potrzebuję zawsze,
a czasem nawet dodaje mi od siebie bonusowo...

Badam obecnie jakie jeszcze Kaja wymyśli metody poza parkingiem, złomem na ulicy, ciastem, żeby mi dogodzić:P

I powiem wam że to daje mi jakieśtam szczęście i poczucie bezpieczeństwa, może nie że Kaja mnie utrzyma, ale
że zawsze spadam na 4 łapy w każdej sytuacjii...
Że obudziwszy się w lesie nagi bez portfela na zadupiu 10km od miasta, będe miał na kogo liczyć, a to ważne...

Mimo wszystko o jeden sen z Kają dalej bardzo trudno się doprosić...:( Może Ona dając mi wszystko co zamarzę
prócz bliskości chce mnie czegoś nauczyć...?

Dziś w nocy miałem kolejny sen naukowy lub pseudonaukowy...
Śnił mi się facet który wyjaśniał mi coś o Św. Piotrze... Najpierw czytał mi hebrajskie czy aramejskie teksty,
po jednym zdaniu, potem tłumaczył mi każde zdanie na moje. Facet ten wyglądał jak mnich czy duchowny, w brudnej
białej czy jasnoszarej szacie do stóp, i z długą brodą....
Czułem jednocześnie, że gdy czytał te hebrajskie słowa to ja rozumiałem te zdania, rozumiałem ich sens po
hebrajsku, a tłumaczenia mi na polski dawało mi jedynie poprawki w stylu przedrostków, końcówek czasowników,
czy form osobowych...

Sens jednak tych słów był baardzo dziwny, bo wynikało z nich że Św. Piotr popełnił samobójstwo, oraz że z tego
faktu wynikało jakieś proroctwo na obecne czasy, czy jakoś tak...
Nie pamiętam tych hebrajskich słów, ani polskich, jedynie ten sens zapamiętałem....
Durne może, ale daję na forum, bo czuję że powinienem, jako podkładkę być może na przyszłość...

Incest oststnio zacząłem nowy eksperyment techniczny. Jak wiesz, wielu badaczy twierdzi że występowanie zjawisk
jak duchy, zjawy itp, u normalnych ludzi, potęguje wysoki poziom pola elektromagnetycznego, a wręcz że pole takie
wywołuje takie wpływy...

Zainteresował mnie już trochę dawno ten temat, jednak brak czasu robi swoje...
Mnie osobiście zastanawia pytanie, czy takie pole, np. od przewodów elektrycznych, u osoby jak ja, śniącej
świadomie, miewającej sny prorocze itd... Wzmocni te zjawiska prawdziwe, czy też wywoła to u mnie takież zjawiska
wypatrzone, lewe, bezpodstawne, fikcyjne wręcz może...

Postanowiłem więc zaeksperymentować. Zrobiłem cewkę, na wzór cewki rozmagnesowującej telewizora, tyle iż
większą, otaczającą całe moje łóżko. Cewka jest wykonana z drutu miedzianego w emalii, i otacza całe łóżko
300 razy pojedynczym drutem średnicy 0.5mm. Drut jest podłączony do sieci 220v poprzez amperomierz, który mierzy
jaki prąd płynie w tej cewce. Dla zmniejszenia prądu w cewce wpiąłem w szereg z nią żarówkę 15wat na 220v.
Dzięki podłączaniu różnych rzeczy w miejsce żarówki będe mógł uzyskiwać różny prąd, a co za tym, różne pole w
cewce, będe więc mógł określić czy im większe pole tym większy efekt, czy też istnieje jakiś optymalny poziom,
oraz najważniejsze: Czy pole wywołuje fikcyjne wizje, czy tylko potęguje te prawdziwe...

Jak mamy jakiś dział na eksperymenty to przenieś to adminie złoty, a jak nie, to może załóżmy...
Elektronik jestem to łącze swoją branżę z hobby:)

Plan mój jest taki by zarejestrować po 3 noce snu nieświadomego, i LD, każdą z nich z trzema wartościami prądu
przepływającego przez cewkę. Małym, średnim i dużym...
Eksperyment ten planuję powtarzać jednak przez 24 dni nie 6, gdyż jak wiemy - nie zawsze ld wyjdzie, błąd się
zdarzy...bywa, dla miarodajności wyników wolę więc jednak dłużej...

Sprostowując mój ostatni post(bo już widzę kurwiki w oczach Incesta by mi wytknąć :D :D ) Kaję prawdziwą kocham
za image, ciało, figurę, a najbardziej za oczy, w które zapadam się jak w studnię głębinową, i mogę tak latami
tkwić...P
Nie znam jednak Jej charakteru na codzień, jako człowieka, nie aktorki, więc nie umiem ocenic Jej:)

W tym właśnie miejscu jest moja Kaja senna, fizyczność Kaji prawdziwej, psychika Kaji aktorskiej, plus moje
własne dwa grosze podświadomej:)

Jednak Kaja podświadoma... no nie ukrywam jest inna od tej prawdziwej, (kur...a, no nie wiem czy inna no...),
może nawet nie jest inna, może nawet taka sama, a moja podświadoma pokazuje mi Ją prawdziwą, codzienną?:)
Kaja podświadoma napewno jest zodiakalną rybą, bo zawsze ucieka z byle powodu, ech sobie wybrałem...:D
Ale jedno Jej przytulenie oddaje mi 5 lat kurwicy... Jej też się w sumie podoba bo sama nieraz do tego dąży...

Wszystkie senne postacie dążą do miłości chyba, przynajmniej te płci przeciwnej naszej... Pisano, i znów
debilnie, że większość LD jest erotyczna, owszem jest miłosna,bo postacie chcą by ktoś je pokochał, same nie
znają miłości czuję.... Dla nich jednak miłość to nie erotyzm jak pisałem... Przytulenie, pocałunek, orgazm
psychiczny od dotyku, nie zaś penetracji.... To cała ich najwyższa miłość "fizyczna"...
Reszta to wszystko co w zmysłach i uczuciach....

Pytanie się nasuwa... skoro postacie senne są od Boga, który stworzył człowieka Świadomego, a więc i podświadomą
tego człowieka... To dlaczego postacie tak bardzo lgną do miłości..(nie do człowieka, tego unikają gdy wie
że śni...). Ja też bardzo lgnę do miłości Boga powiem Wam, której jeden jedyny raz w życiu doświadczyłem.....
To było gdy miałem 14 może 15 lat, słuchałem wtedy muzyki fajnej z Discoradio włoskiego na tunerze satelitarnym,
najlepszego radia jakie istniało... Siedząc wtedy na fotelu, zasnąłem w połowie, byłem świadomy otoczenia,
jednak absorbowała mnie wizja pod powiekami, nie świat... Pod powiekami, w półśnie jakby, ukazał mi się
siwy starzec na krześle... Wiedziałem wtedy że to Bóg... I powiedziałem do niego "Ojcze, przytul....""...
I wtedy starzec ten przytulił mnie, a ja poczułem miłość której nikt z was nigdy nie poczuł, to była miłość,
lecz tak przeszywająca, tak prawdziwa, szczera, nie umiem Wam jej opisać:(
Gdybyście puiorunem w serce dostali, nie oddałoby to wam jej wielkiego ogromu.....

Wracając do postaci, dziś zastanawia mnie czy one szukają naszej, człowieka miłości, jak zwierzaki domowe, czy
też szukają miłości Pana, czy może jakiejkolwiek, bo są skazane na bycie postaciami za coś złego....

Co do Kaji... Chyba wiem czemu Ona do mnie... Może wyczuła że ja znam, i potrafię kochać bezosobowo, kochać
każdego kto nie jest mym wrogiem... Bóg kocha tak samo, jednak w tysiące razy wyższym stopniu....
A może wyczuła we mnie kandydata na kogoś wyżej łącząc moją miłość i Jej zdolności....
Incest wiem że powiesz że to tylko insynuacje bez dowodów, dowiem sie, i ty też:)

Tak czy srak Ona dba o mnie, i widzę to na każdym kroku prawie, widzę i czuję że ktoś/coś dba o
mnie nierealnie, nieliniowymi metodami:D

Metoda na telekinezę jaką mi pokazała też jest nieliniowa, może więc prawdziwa, jeśli się postarać...

Trochę Jej ufam, a trochę ją kocham, dojdę prawdy:P

Oduczyłem się też palić, też dzięki Kaji, obecnie palę tylko fajjkę
elektroniczną,, ale to dobry początek:)

Lecę dalej Kaję namawiać, by spełniała me potrzeby, w swoje dziwne sposoby i w swój dziwny styl....Wszak jutro będzie to samo, Kaja,
kasa, kochane piwo:D:D
Kochana Kaja, która nigdy nie zawodzi:)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Ashaneen - Moje Ld po przemianie... - przez ashaneen-1984 - 17-12-2013, 03:13

Skocz do:

UA-88656808-1