24-11-2013, 22:19
To co opisuje Gerappa, to są hipnagogi. Wątpie, żeby chodziło mu o to, żę nie odbiera ich zmysłem wzroku, a raczej o ich zwiewność. Hipnagogów rzeczywiście nie obserwuje się oczami, tylko korą wzrokową, obrazy nie są projektowane na powieki, tylko jakby jeszcze bliżej. Właśnie dlatego próba obserwacji i wodzenie za nimi oczami kończą się ich rozmyciem. Kiedy umysł jest przełączony na hipnagogi, podział pola widzenia na centrum i obwód przestaje mieć znaczenie, zawsze jest się świadomym całości. Układanie się w historyjki dotyczy tylko sytuacji, kiedy świadomość jest już przymglona.





