24-11-2013, 19:16
Słyszałem o tych relacjach, aczkolwiek nadal pozostaję sceptyczny. Mózg to naprawdę potężna maszyneria - przy liczbie neuronów oscylującej w granicach 15-40 000 000 000 może zmieścić się mnóstwo informacji.
Cały problem jak dla mnie dotyczy tego, czy NDE jest tylko symulacją umysłu, czy może jednak jest prawdziwym doświadczeniem. Nikt tego tak naprawdę nie wie i raczej prędko się nie dowiemy. Co ciekawe, jest takie urządzenie do wywoływania specyficznych stanów z pogranicza halucynacji i NDE właśnie - tzw. Hełm boga. Dałem link do polskiej strony, ale jest też po angielsku - dużo więcej i bardziej szczegółowo opisane, ale nie wiem, na ile go znacie.
Aby rzeczywiście uznać, że doświadczenia śmierci są prawdziwe, należałoby porównać ze sobą relacje osób, które ich doświadczyły, przeanalizować je i sprawdzić, na ile są ze sobą zbieżne. No, chyba że każdy trafia po śmierci gdzie indziej.
Chociaż intryguje mnie pewna rzecz - jak to możliwe, że żyjącemu (on powrócił do życia!) człowiekowi pozwala się zobaczyć niebo? Ono jest ponoć tylko dla 100% zmarłych, prawda? A teraz wyobraźcie sobie, że chodzicie po takim niebie, rozglądacie się tu i tam, gdy nagle słyszycie: "wracasz do żywych, musisz wrócić do żywych...". I niebiańską wędrówkę szlag trafia. <haha> Skoro Bóg wie, że człowiek powróci do życia, to dlaczego pozwala mu na oglądanie niebios? Nie będę jednak specjalnie się w to zagłębiał. Zresztą nie wiadomo, czy to są Bóg czy Bogowie albo coś jeszcze innego. Pożyjemy, umrzemy, zobaczymy.
Cały problem jak dla mnie dotyczy tego, czy NDE jest tylko symulacją umysłu, czy może jednak jest prawdziwym doświadczeniem. Nikt tego tak naprawdę nie wie i raczej prędko się nie dowiemy. Co ciekawe, jest takie urządzenie do wywoływania specyficznych stanów z pogranicza halucynacji i NDE właśnie - tzw. Hełm boga. Dałem link do polskiej strony, ale jest też po angielsku - dużo więcej i bardziej szczegółowo opisane, ale nie wiem, na ile go znacie.
Aby rzeczywiście uznać, że doświadczenia śmierci są prawdziwe, należałoby porównać ze sobą relacje osób, które ich doświadczyły, przeanalizować je i sprawdzić, na ile są ze sobą zbieżne. No, chyba że każdy trafia po śmierci gdzie indziej.

Chociaż intryguje mnie pewna rzecz - jak to możliwe, że żyjącemu (on powrócił do życia!) człowiekowi pozwala się zobaczyć niebo? Ono jest ponoć tylko dla 100% zmarłych, prawda? A teraz wyobraźcie sobie, że chodzicie po takim niebie, rozglądacie się tu i tam, gdy nagle słyszycie: "wracasz do żywych, musisz wrócić do żywych...". I niebiańską wędrówkę szlag trafia. <haha> Skoro Bóg wie, że człowiek powróci do życia, to dlaczego pozwala mu na oglądanie niebios? Nie będę jednak specjalnie się w to zagłębiał. Zresztą nie wiadomo, czy to są Bóg czy Bogowie albo coś jeszcze innego. Pożyjemy, umrzemy, zobaczymy.
Oneironautics skill: [##------------------------]
Number of successful LDs: 0
Longest LD time: 0:16
Most used technique: All Day Awareness
Places visited: 0
Times enlightened: 10
False awakenings: 1
Number of successful LDs: 0
Longest LD time: 0:16
Most used technique: All Day Awareness
Places visited: 0
Times enlightened: 10
False awakenings: 1





