20-11-2013, 20:35
Pierwsze etapy z rozluźnianiem ciała i z oczekiwaniem na paraliż są najtrudniejsze. Mi rzadko kiedy udaje się dobrze "wsiąknąć" by później autentycznie płynąć świadomośica na krawędzi jawy i snu, kiedy właśnie pojawiać mają się hipnagogi. Zwykle wygląda to tak, że niby nie czuję ciała, niby wszystko spoko, ale w rzeczywistości jestem tylko leżącym w bezruchu debilem czekającym na nie wiadomo co
Polecam na początku się porozciągać porządnie, rozluźnić każdy mięsień, przygotować miejsce leżenia jak najlepiej, żeby nie było dyskomfortu (o poduszce mówię). Początkujący niech odpalą sobie "Indukcję LD" albo "Hipnagogia Wieloryby" Adama Bytofa. I wsłuchać się porządnie, dać się ponieść doświadczeniom.
I najważniejsze: Wpierw WBTB. Przesypiamy około 5 godzin, wstajemy rano, rozbudzamy umysł przez 30 minut i można robić WILDa.
Ja hipnagogów doświadczyłem tylko 2 razy, kiedy to byłem naprawdę super rozluźniony i nie wodziłem myślami jak dzikus. W jednym z tych dwóch przypadków straciłem świadomość, no cóż, trza też jakoś ją kotwiczyć
Polecam na początku się porozciągać porządnie, rozluźnić każdy mięsień, przygotować miejsce leżenia jak najlepiej, żeby nie było dyskomfortu (o poduszce mówię). Początkujący niech odpalą sobie "Indukcję LD" albo "Hipnagogia Wieloryby" Adama Bytofa. I wsłuchać się porządnie, dać się ponieść doświadczeniom.I najważniejsze: Wpierw WBTB. Przesypiamy około 5 godzin, wstajemy rano, rozbudzamy umysł przez 30 minut i można robić WILDa.
MoonTv napisał(a):Mimo tego ze dzisiaj mialem pierwsze LD to nie wiem co to hipnagogi a staram się je zobaczyc.Czasem jak zamykasz oczy to widzisz pod powiekami takie poruszające się jasne cienie, kształty, kolorki itd. Hipnagogi to coś w tym stylu, są to halucynacje, zalążek snu. Na początku jakieś drobne kształty, przebłyski, potem coraz wyraźniejsze obiekty, scenki itd.
Ja hipnagogów doświadczyłem tylko 2 razy, kiedy to byłem naprawdę super rozluźniony i nie wodziłem myślami jak dzikus. W jednym z tych dwóch przypadków straciłem świadomość, no cóż, trza też jakoś ją kotwiczyć





