18-11-2013, 20:07
CosmicKid w swoim dzienniku snów napisał(a):Z początku bezsenność. Leżałem półtorej godziny, dopiero wtedy zasnąłem. Następnie obudziłem się o 3:00, nie pamiętając żadnych snów. Spojrzałem przez okno i zobaczyłem Księżyc... bardzo jasno świecił tej nocy. Próbowałem później zasnąć. Leżałem chwilę, wpadałem w jakiś 10-minutowy półsen, wracałem do pełnej świadomości i tak w kółko przez najbliższe półtorej godziny.
Przypadek? Nie sądzę.
W każdym razie o 3:00 ciężko mi było skojarzyć fakty, więc nawet nie uznałem księżyca za przyczynę problemu. Po którejś pobudce zastanawiałem się przez chwilę, o co chodzi, ale nie mogłem na nic wpaść. <dodgy>





