11-10-2013, 18:59
Co do "dziennika snów", może zaburzę czyjeś odczucia, ale do mnie on nie przemawia, nigdy z niego nie korzystałem. Osobiście najpierw starałem się uwarunkować tematykę snu, stosując różnego rodzaju afirmacje autohipnotyczne, którymi wmawiałem sobie że to mi się przyśni i jestem tego pewien. Najczęściej stosowałem to po filmie, który powodował u mnie silne odczucia, co w konsekwencji ukazywało iż pamięć takiego snu czasami była na tyle mocna że byłem w stanie dokładnie odtworzyć szczegóły tego co się działo, łącznie z emocjami. Później w medytacji pogłębiałem stan który towarzyszył mi po obudzeniu, podczas odtwarzania sceny ze snu. Dzięki temu umysł nauczył się że zapamiętywanie owych detali jest bardzo ważne. Bardzo długo zajmuję się już LD, więc mogę powiedzieć że taka droga jest zdecydowanie dobrym rozwiązaniem dla osoby początkującej, a nigdzie nie widziałem tego opisanego. A chyba jest to jeden z najprostszych startów ku lepszej pamięci snów. A propos horrorów. Według badań, koszmary są snami które pamiętamy najlepiej, ponieważ wywołują one bardzo mocny lęk i strach, co sprowadza się do utwierdzenia systemu skojarzeniowego danej emocji z wywołaniem określonej sytuacji. A jak wiadomo wszystko co budzi w nas emocje jest zapamiętywane najlepiej. Więcej postaram się zawrzeć w zbliżającej się notce na moim profilu, jeżeli ktoś będzie chętny poczytać, zapraszam wkrótce.
"Aut ne tentaris aut prfice"





