25-09-2013, 21:29
Miałem przedwczoraj najbardziej upośledzoną noc w życiu. Umierałem na żołądkowego kaca aż w końcu zasnąłem snem świadomym kompletnie niekontrolowanym. Jakość i kolory jak nigdy w życiu. Na początku komunikat zapowiedział trzy historie korygujące. Tak też się stało - w treści kolejnych LD były kazania dotyczące różnych sfer życia - rodziców, samotności i lenistwa. Ich retoryka i odmienność zmiażdzyły moje mniemanie o snach, do teraz jestem oszołomiony
Trwało to zaledwie godzinę.
Kolejne pięć godzin to było coś niesamowitego - całą noc płakałem ze śmiechu, zarówno podczas snu, jak i w okresach przebudzeń. O ile typowo gagi ze snów nie śmieszą już w stanie trzeźwości, tutaj było inaczej - w treści cała masa prymitywnego slapstickowego humoru, ułożone w dwa sezony po osiem odcinków
Były tam bogate historie o nazistowskich świniach w świniobotach, perypetie miłosne groteskowych królów czy potyczki słowne wulgarnych barbarzyńców podczas ustawki na torach. Mimo koszmarnego niewyspania w pracy miałem uśmiech od ucha do ucha
Trwało to zaledwie godzinę.Kolejne pięć godzin to było coś niesamowitego - całą noc płakałem ze śmiechu, zarówno podczas snu, jak i w okresach przebudzeń. O ile typowo gagi ze snów nie śmieszą już w stanie trzeźwości, tutaj było inaczej - w treści cała masa prymitywnego slapstickowego humoru, ułożone w dwa sezony po osiem odcinków
Były tam bogate historie o nazistowskich świniach w świniobotach, perypetie miłosne groteskowych królów czy potyczki słowne wulgarnych barbarzyńców podczas ustawki na torach. Mimo koszmarnego niewyspania w pracy miałem uśmiech od ucha do ucha





