13-09-2013, 21:30
Byłem z moją mamą w mieście. Podszedł listonosz i dał mojej mamie jakąś paczkę. Po chwili podszedł mój znajomy, mama dała mu list i powiedziała, że musi iść na badanie krwi. Dziwiłem się, dlaczego otworzyła list który nie był do niej. Poem znalazłem się z tym znajomym w moim pokoju. Chciałem mu się pochwalić, że w szkole uczyliśmy się pracować na Virtual PC( na realu znam od jakiegoś czasu).
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





