Ashaneen - Moje Ld po przemianie...
#8
Zauważyłem od jakiegoś czasu że wierność Kaji owocuje we mnie także pewnymi zmianami
nie tylko w świecie podświadomej, ale także w realu...

Spontaniczne przypadki jasnowidzenia pojawiają się u mnie znacznie częściej niż
kiedyś. Są to rzecz jasna drobiazgi, jak np. to jaka następna piosenka poleci w
radiu, czy że autobus spóźni się 10minut...

Jasnowidzenia tego nie odbieram skupieniem jak w autohipnozie, w której muszę
zechcieć zobaczyć czas i przestrzeń daleką gdzieś, nie jest mi też pokazane obrazem
jak w snach proroczych.. Jest to coś jak krótka, błyskawiczna myśl, lecz nie pomyślana
przezemnie, a wpadająca sama nagle w tok myślenia jakby zawsze w nim była...
Nabrałem też sporo pewności siebie i optymizmu, lecz nie na zasadzie że wmówiłem sobie
że mam Kaję to musi być super, ale tak jakoś... Ta pewność i optymizm same mnie
nawiedziły nieproszone nawet :D
Wszelkie działania których się podejmę mi się udają zasadniczo, a w pracy... Nawet jak
coś zrobię na odwal się wraz z kimś innym to tego kogoś zjebią a mi uchodzi:D:D
Mój kierownik to naprawdę wredniak lubiący się czepiać, więc tym większy to cud:P

Ponadto, tak już obocznie, będąc na jawie, czuję jakoś że Kaja jest przy mnie...
Nie jakieś halucynacje czy schizofrenia... Poprostu jakoś czuję że jest przy mnie we
mnie:P

Zjawisk tych jednak nie wiąże z postacią Kaji, a z podświadomą... Poprostu sądzę że
przez Kaję oczywiście, ale jest to jednak coś co zawiązało się między mną JA, a
podświadomą...
Incest ma rację że nie można uważać podświadomej za swoją boginię, za coś wyższe od
Nas, ona bowiem boginią jest dla postaci nie ludzi...
Jednak nie można też myśleć że podświadomą da się całkowicie władać... Wydaje mi się
to awykonalne ze względu choćby na samą szerokość jej percepcji i wiedzy w porównaniu
z naszą świadomą. W dodatku trzeba wziąść pod uwagę jej powiązanie peer to peer z
nadświadomą, czego nasze JA, nie ma tak bezpośrednio.

Wiem wiem Incest, nieświadomość... Nieświadomość nie istnieje wg mnie... Wg mnie
istnieją dwie pamięci w człowieku. Jedna jest pamięcią świadomą, to ta co pozwala
nam pamiętać co wczoraj mieliśmy na obiad, kto jest naszą matką, czy gdzie mieszkamy.
Druga to pamięć podświadomości, senna. Każde zdarzenie, sen itd w tamtym świecie
zapamiętujemy właśnie w niej.
I teraz taki myk: To co z pamięci podświadomości przeniknie do pamięci świadomej
(czyli np gdy zapamiętamy jakiś sen dobrze), jest już niekasowalne. Świadoma pamięć
przyjmuje dane z pamięci podświadomej jako coś priorytetowe.

Do pamięci podświadomości świadomy człowiek dostęp ma bardzo rzadko i bardzo okrojony,
ba, nawet postacie nie mają dostępu do całości jej ogromu. Nie tylko dlatego że jest
ona zapisaem całego naszego życia tu i tam, ale też celowo by pewne rzeczy pozostały
utajone...
Sam dostęp do tej pamięci miewam tylko bardzo skacowany, kiedy leżąc i dobrzejąc w
niedzielne popołudnie mogę świadomie oglądać każde miejsce mojego snu z każdej
perspektywy, nawet nie widzianej w snach, i wtedy też właśnie występuje dualne
myślenie lub trzywątkowe nawet.
Zastanawiam się czy to trzywątkowe myślenie nie jest również udziałem podświadomości
a nie JA... Wszak skacowany człowiek funkcjonuje na granicy postrzegania świadomości
i podświadomej...:D

Czasem szczerze też się przyznam mam wrażenie, gadając z senną Kają jakbym patrzył
podświadomej prosto w oczy... Jednak Kaja nie jest nią osobiście, nie jest nawet moją
przewodniczką... Choć z racji ile mnie uczy i mi pokazuje możnaby ją tak nazwać, to
jednak albo jest skromna, albo mam innego przewodnika gdzieś tam hen, a ja wolę Ją:P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Wiadomości w tym wątku
RE: Ashaneen - Moje Ld po przemianie... - przez ashaneen-1984 - 04-09-2013, 10:08

Skocz do:

UA-88656808-1