03-09-2013, 00:33
Incest podświadomość i świadomość są osobnymi tworami dla nas świadomych... Nawet gdyby w praktyce stanowiły jedną zwartą część,
to jednak zauważ że posługują się innymi językami mówiąc, podświadomość
zaś biegle jasnowidzi, świadomość zaś np. biegle liczy...
Nie skupiam się wogóle na samej podświadomości i jej istocie, tak sobie
poprostu przyjąłem jeden jej model i mam...
Bardziej skupiam się właśnie na jej postaciach, a głównie Kaji...
I wykastrować się dam za wiedzę co niemojego jest w Jej oczach
Incest ja dojdę do tego, teraz pracuję na ranki i wstaję o 4.40, ale
niech tylko dostanę popołudnia to znów będe godzinami siedział w LD
i kontemplował Kaję
Nieświadomość wg. Ciebie odbieram jako wielki zbiornik pamięci z całego
życia, z którego sekwencje czerpie podświadoma...
Sama nieświadomość nie może mieć wg. mnie myślenia a więc i stylu,
to ma tylko świadomość i podświadomość...
Podświadomość zaś jako świadomie głupsza od świadomości musi mieć
nieświadomość, bo musi skądś czerpać te ludzkie wzorce...
Podświadomość jednak nie jest głupia, poprostu ma swój własny styl,
myślenie także choć abstrakcyjne i wolniejsze...
Nie uważam że podświadomość jest czymś wyższym odemnie, ale daję
się jej tak traktować w LD, dla Kaji, dla poznania tego mechanizmu...
Może jest to moim błędem, ale jak wytłumaczysz to że jogini pracują
na kilkugodzinne LD latami, a ja dostałem je dzięki Kaji w jeden dzień?
Wogóle wiele rzeczy z podświadomą załatwiam teraz nie technikami a na
zasadzie mówisz-masz... Tak jest gdy mówie jej że chcę do Kaji,
że chcę wstać o 4,40, i wiele innych przykładów...
to jednak zauważ że posługują się innymi językami mówiąc, podświadomość
zaś biegle jasnowidzi, świadomość zaś np. biegle liczy...
Nie skupiam się wogóle na samej podświadomości i jej istocie, tak sobie
poprostu przyjąłem jeden jej model i mam...
Bardziej skupiam się właśnie na jej postaciach, a głównie Kaji...
I wykastrować się dam za wiedzę co niemojego jest w Jej oczach

Incest ja dojdę do tego, teraz pracuję na ranki i wstaję o 4.40, ale
niech tylko dostanę popołudnia to znów będe godzinami siedział w LD
i kontemplował Kaję

Nieświadomość wg. Ciebie odbieram jako wielki zbiornik pamięci z całego
życia, z którego sekwencje czerpie podświadoma...
Sama nieświadomość nie może mieć wg. mnie myślenia a więc i stylu,
to ma tylko świadomość i podświadomość...
Podświadomość zaś jako świadomie głupsza od świadomości musi mieć
nieświadomość, bo musi skądś czerpać te ludzkie wzorce...
Podświadomość jednak nie jest głupia, poprostu ma swój własny styl,
myślenie także choć abstrakcyjne i wolniejsze...
Nie uważam że podświadomość jest czymś wyższym odemnie, ale daję
się jej tak traktować w LD, dla Kaji, dla poznania tego mechanizmu...
Może jest to moim błędem, ale jak wytłumaczysz to że jogini pracują
na kilkugodzinne LD latami, a ja dostałem je dzięki Kaji w jeden dzień?

(03-09-2013, 00:33 )ashaneen-1984 napisał(a): Incest podświadomość i świadomość są osobnymi tworami dla nas świadomych... Nawet gdyby w praktyce stanowiły jedną zwartą część,
to jednak zauważ że posługują się innymi językami mówiąc, podświadomość
zaś biegle jasnowidzi, świadomość zaś np. biegle liczy...
Nie skupiam się wogóle na samej podświadomości i jej istocie, tak sobie
poprostu przyjąłem jeden jej model i mam...
Bardziej skupiam się właśnie na jej postaciach, a głównie Kaji...
I wykastrować się dam za wiedzę co niemojego jest w Jej oczach
Incest ja dojdę do tego, teraz pracuję na ranki i wstaję o 4.40, ale
niech tylko dostanę popołudnia to znów będe godzinami siedział w LD
i kontemplował Kaję
Nieświadomość wg. Ciebie odbieram jako wielki zbiornik pamięci z całego
życia, z którego sekwencje czerpie podświadoma...
Sama nieświadomość nie może mieć wg. mnie myślenia a więc i stylu,
to ma tylko świadomość i podświadomość...
Podświadomość zaś jako świadomie głupsza od świadomości musi mieć
nieświadomość, bo musi skądś czerpać te ludzkie wzorce...
Podświadomość jednak nie jest głupia, poprostu ma swój własny styl,
myślenie także choć abstrakcyjne i wolniejsze...
Nie uważam że podświadomość jest czymś wyższym odemnie, ale daję
się jej tak traktować w LD, dla Kaji, dla poznania tego mechanizmu...
Może jest to moim błędem, ale jak wytłumaczysz to że jogini pracują
na kilkugodzinne LD latami, a ja dostałem je dzięki Kaji w jeden dzień?
Wogóle wiele rzeczy z podświadomą załatwiam teraz nie technikami a na
zasadzie mówisz-masz... Tak jest gdy mówie jej że chcę do Kaji,
że chcę wstać o 4,40, i wiele innych przykładów...





