27-08-2013, 00:07
up Hris
Treść moich pierwszych LD kojarzyła się z miejscem zaśnięcia z zachowaną pamięcią, tak jak w OOBE. Zwiedzałem w nich sobie całą miejscowość za pomocą lotu, wszystko było świetnie odwzorowane. Jak nauczyłem sie latać szybciej, dotarłem do miejsca w którym nigdy nie byłem na realu - wśród typowego wiejskiego krajobrazu wypatrzyłem zakrwawioną szmatę na słupie telefonicznym. Po obudzeniu wybrałem sie w to miejsce i okazało się, że od momentu przekroczenia ostatniego znanego miejsca we śnie, okłamywał mnie fałszywymi obrazami, bo tam gdzie wciąż rozciągała się wieś we śnie, w rzeczywistości był las bez śladu ingerencji człowieka. Nie było mowy o żadnych słupach telefonicznych.
Poza tym mam znajomą, która doświadcza napadowych OOBE i też ją upewniałem co do złudności tego wrażenia za pomocą tych eksperymentów.
Treść moich pierwszych LD kojarzyła się z miejscem zaśnięcia z zachowaną pamięcią, tak jak w OOBE. Zwiedzałem w nich sobie całą miejscowość za pomocą lotu, wszystko było świetnie odwzorowane. Jak nauczyłem sie latać szybciej, dotarłem do miejsca w którym nigdy nie byłem na realu - wśród typowego wiejskiego krajobrazu wypatrzyłem zakrwawioną szmatę na słupie telefonicznym. Po obudzeniu wybrałem sie w to miejsce i okazało się, że od momentu przekroczenia ostatniego znanego miejsca we śnie, okłamywał mnie fałszywymi obrazami, bo tam gdzie wciąż rozciągała się wieś we śnie, w rzeczywistości był las bez śladu ingerencji człowieka. Nie było mowy o żadnych słupach telefonicznych.
Poza tym mam znajomą, która doświadcza napadowych OOBE i też ją upewniałem co do złudności tego wrażenia za pomocą tych eksperymentów.





