12-08-2013, 19:30
A ja bym powiedział, że da się uzależnić od LD.
W ujęciu klinicznym uzależnienie nie zawsze oznacza poświęcenie dotychczasowych zainteresowań i wartości dla pojedynczej idei/ substancji/ przedmiotu. Człowiek, który raz w życiu doświadczył ekstazy po opiatach albo olśnienia po halucynogenach, mimo że już nie bierze, to pamięć tego wydarzenia na zawsze przesłania mu przyjemności dnia codziennego. Jego motywacja do uprzednich dążeń i przyjeności jest obniżona, postępuje patologia osobowości, co skutkuje nieporadnością i niechęcią do prztystosowania się do konwencji społecznych. Innymi słowy, narkotyki o potencjale ponadczasowych doświadczeń mają potencjał do wywołania tego rodzaju uzależnienia - Acedii. LD też ma taki potencjał, a opis przeżyć wewnętrznych SOL jest dowodem, że nie jest w tym gorszy od innych narkotyków.
W ujęciu klinicznym uzależnienie nie zawsze oznacza poświęcenie dotychczasowych zainteresowań i wartości dla pojedynczej idei/ substancji/ przedmiotu. Człowiek, który raz w życiu doświadczył ekstazy po opiatach albo olśnienia po halucynogenach, mimo że już nie bierze, to pamięć tego wydarzenia na zawsze przesłania mu przyjemności dnia codziennego. Jego motywacja do uprzednich dążeń i przyjeności jest obniżona, postępuje patologia osobowości, co skutkuje nieporadnością i niechęcią do prztystosowania się do konwencji społecznych. Innymi słowy, narkotyki o potencjale ponadczasowych doświadczeń mają potencjał do wywołania tego rodzaju uzależnienia - Acedii. LD też ma taki potencjał, a opis przeżyć wewnętrznych SOL jest dowodem, że nie jest w tym gorszy od innych narkotyków.





