06-08-2013, 10:29
Pierwsze ld w którym mnie nie wywaliło miałem dzisiaj! Już traciłem nadzieje, że kiedyś mi się uda, a jednak!
Gdy się uświadomiłem zrobiłem tr'a (kurw* to uczucie, przepiękne) , obraz zaczął troszke "falować", tak jakbym był pijany, albo oberwał od granata, bałem się, że mnie wywali, ale wyluzowałem się. Pomyślałem, skoro to naprawde sen, to pierdykne sobie fireballem, ułożyłem dłonie, tak jakbym trzymał niewidzilną kule i zacząłem próbować zebrać energie, trwało to może 4 sek. gdy nagle ujżałem płomienie pojawiające się w przestrzeni pomiedzy dłońmi, pomyslałem "O japierd***, to naprawde działa", rzuciłem ognistą kulą przed siebie i chociaż nie była jakaś wielka, to jednak byłem mega zadawolony i pod wielkim wrażeniem. Powtórzyłem akcje, a potem wzieła mnie taka myśl "po co marnować czas na pierdoły, jak moge wziąc się za coś o wiele lepszego", Postanowiłem, że chce zagrać koncert z Maiden'ami, jednak próba wpłynięcia na rzeczywistość (zmaterializowanie sceny, muzyków, publiczności) okazała się zbyt trudna, zobaczyłem czarny ekran no i game over, ld trwało coś około 2 minut, na męskie sprawy brakło mi czasu
Tym któzy nie próbowali jeszcze ld, naprawde polecam.
PS całe ld było chyba troche spontaniczne, nie robiłem żadnych rytuałów przed spaniem (mam wielki lęk przed paraliżem), czy są jakieś sposoby w którym szansa na paraliż jest bliska zeru?
Gdy się uświadomiłem zrobiłem tr'a (kurw* to uczucie, przepiękne) , obraz zaczął troszke "falować", tak jakbym był pijany, albo oberwał od granata, bałem się, że mnie wywali, ale wyluzowałem się. Pomyślałem, skoro to naprawde sen, to pierdykne sobie fireballem, ułożyłem dłonie, tak jakbym trzymał niewidzilną kule i zacząłem próbować zebrać energie, trwało to może 4 sek. gdy nagle ujżałem płomienie pojawiające się w przestrzeni pomiedzy dłońmi, pomyslałem "O japierd***, to naprawde działa", rzuciłem ognistą kulą przed siebie i chociaż nie była jakaś wielka, to jednak byłem mega zadawolony i pod wielkim wrażeniem. Powtórzyłem akcje, a potem wzieła mnie taka myśl "po co marnować czas na pierdoły, jak moge wziąc się za coś o wiele lepszego", Postanowiłem, że chce zagrać koncert z Maiden'ami, jednak próba wpłynięcia na rzeczywistość (zmaterializowanie sceny, muzyków, publiczności) okazała się zbyt trudna, zobaczyłem czarny ekran no i game over, ld trwało coś około 2 minut, na męskie sprawy brakło mi czasu
Tym któzy nie próbowali jeszcze ld, naprawde polecam.PS całe ld było chyba troche spontaniczne, nie robiłem żadnych rytuałów przed spaniem (mam wielki lęk przed paraliżem), czy są jakieś sposoby w którym szansa na paraliż jest bliska zeru?





