14-07-2013, 00:07
No ja jestem w kropce z tym snem, ani westernów nie oglądałem, ani w zoo nie byłem, a i o żałości egzystencji nie rozmyślałem
Jedynie mogę zauważyć pewne podobieństwo do motywu Django, który obejrzałem 2 miechy temu. Często sny są wynikiem skomplikowanego ciągu skojarzeń rozpoczętego od faktycznie aktualnej rzeczy, nie wątpię, że komuś może się udać strzelić z interpretacją w sam początek tego łańcucha właśnie.
Jedynie mogę zauważyć pewne podobieństwo do motywu Django, który obejrzałem 2 miechy temu. Często sny są wynikiem skomplikowanego ciągu skojarzeń rozpoczętego od faktycznie aktualnej rzeczy, nie wątpię, że komuś może się udać strzelić z interpretacją w sam początek tego łańcucha właśnie.





