11-07-2013, 11:43
Jeśli popołudniu prześpię się nawet 2 godziny, działa na mnie to lepiej niż WBTB. Ostatnio po takiej drzemce chyba zawsze mam LD
Dziś miałem jednego LDeka i jeden sen nieświadomy, którego nie opiszę ze względu na treść ^^
LD, Uświadomiłem się nie wiem gdzie... Leciałem wzdłuż drogi, która cała była pokryta piaskiem. Nagle po jednej stronie zobaczyłem dom i ogród a kawałek dalej idealnie równy sosnowy las, każde drzewo było identyczne, rosły strasznie gęsto. W śnie byłem pewny, że poprzednim ld też taki las widziałem, jednak to nie prawda. Ogród miał w sobie coś wyjątkowego. Pomimo niezbyt wielkiej ilości kwiatów i tego, że nie miały jakiś ciekawych kształtów itp. były po prostu zajebiste
Zwróciłem uwagę na kolory, bo wiedziałem, że będę chciał je opisać. W małych kępkach po około 5 kwiatów rosły dosyć wysokie białe i czerwone(w osobnych kępkach różne kolory) jakby rumianki. Rosło tam również wile kwiatków o różnych barwach i wysokości. Głównie żółte, niebieskie i czerwone. Miały dwie wspólne cechy. Rosły w losowych miejscach, bez żadnego porządku i wszystkie kolory były bardzo wyraźne, takie jakich w przyrodzie się nie spotyka.
Przeszedłem przez ogród, wszedłem do domu. Był dosyć duży. W środku chodziły głównie kobiety - indianiki. Niemal każda trzymała jakąś tace z ciastkami i podsuwała mi ją. Ciastka nie miały żadnego smaku.
Jedyne co dalej pamiętam, to że chyba wyszedłem przez okno i chciałem lecieć.
Dziś miałem jednego LDeka i jeden sen nieświadomy, którego nie opiszę ze względu na treść ^^LD, Uświadomiłem się nie wiem gdzie... Leciałem wzdłuż drogi, która cała była pokryta piaskiem. Nagle po jednej stronie zobaczyłem dom i ogród a kawałek dalej idealnie równy sosnowy las, każde drzewo było identyczne, rosły strasznie gęsto. W śnie byłem pewny, że poprzednim ld też taki las widziałem, jednak to nie prawda. Ogród miał w sobie coś wyjątkowego. Pomimo niezbyt wielkiej ilości kwiatów i tego, że nie miały jakiś ciekawych kształtów itp. były po prostu zajebiste
Zwróciłem uwagę na kolory, bo wiedziałem, że będę chciał je opisać. W małych kępkach po około 5 kwiatów rosły dosyć wysokie białe i czerwone(w osobnych kępkach różne kolory) jakby rumianki. Rosło tam również wile kwiatków o różnych barwach i wysokości. Głównie żółte, niebieskie i czerwone. Miały dwie wspólne cechy. Rosły w losowych miejscach, bez żadnego porządku i wszystkie kolory były bardzo wyraźne, takie jakich w przyrodzie się nie spotyka.Przeszedłem przez ogród, wszedłem do domu. Był dosyć duży. W środku chodziły głównie kobiety - indianiki. Niemal każda trzymała jakąś tace z ciastkami i podsuwała mi ją. Ciastka nie miały żadnego smaku.
Jedyne co dalej pamiętam, to że chyba wyszedłem przez okno i chciałem lecieć.
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





