07-07-2013, 15:46
Znowu nienormalny sen:d
Na początku było zakończenie roku. Szczegółów nie pamiętam. Naglerazem z kolegą i księdzem znaleźliśmy się w jakiś kanałach. Wody było po kostki. Ksiądz co jakiś czas klękał a my kładliśmy się na plecach, wtedy ksiądz zaczął odmawiać jakieś modlitwy. Zakażdym razem podczas modlitwy, księżulo palił jak mi się wydawało papierosy. Były bardzo gru e i bez filtra. Średnica jeden fajki wynosiła pewnie z 4cm. Po dopaleniu do około połowy wywalał je do wody, a ja z kolegą podnosiliśmy. Ksiądz mówił, żebyśmy ich nie dopalali. Kiedy spytałem czy w tych papierosach jest sam tytoń odpowiedział mi "synu, jest to tytoń zmieszany z liściamy marichuany. Po chwili odpaliłem jednego, po pierwszym buchu poczułem się jakbym naprawdę palił trawe. Jednak szybko mnie pściło, a kolejne buchy nic nie zmieniły.
Na początku było zakończenie roku. Szczegółów nie pamiętam. Naglerazem z kolegą i księdzem znaleźliśmy się w jakiś kanałach. Wody było po kostki. Ksiądz co jakiś czas klękał a my kładliśmy się na plecach, wtedy ksiądz zaczął odmawiać jakieś modlitwy. Zakażdym razem podczas modlitwy, księżulo palił jak mi się wydawało papierosy. Były bardzo gru e i bez filtra. Średnica jeden fajki wynosiła pewnie z 4cm. Po dopaleniu do około połowy wywalał je do wody, a ja z kolegą podnosiliśmy. Ksiądz mówił, żebyśmy ich nie dopalali. Kiedy spytałem czy w tych papierosach jest sam tytoń odpowiedział mi "synu, jest to tytoń zmieszany z liściamy marichuany. Po chwili odpaliłem jednego, po pierwszym buchu poczułem się jakbym naprawdę palił trawe. Jednak szybko mnie pściło, a kolejne buchy nic nie zmieniły.
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





