26-06-2013, 16:53
Wow, to już półtora roku minęło od mojego ostatniego wpisu? Ok, trza rozruszać ten notatnik 
Z tej nocy pamiętam tylko dwa, ale dość ciekawe sny:
26.06.2013
1. Byłem na jakiejś imprezie z High Contrastem i moją znajomą. Prawdopodobnie był tam też Incestus, ale nie jestem w 100% pewien
Był to festyn organizowany w parku w Lublińcu (ostatnio byłem na dniach Lublińca więc można powiedzieć że to był jakby ten sam event, bo występował Kamil Bednarek). Pamiętam, że HC głównie tańcował i stronił od piwa, w przeciwieństwie do mojej znajomej, która szybko się napierniczyła (ledwo potrafiła chodzić). Potem HC uparł się, że chce poskakać na trampolinie (były tam jakieś niewielkie trampoliny, karuzele i inne pierdoły) ale nie miał kasy i chciał ją wysępić ode mnie
Była jakaś mała kłótnia i wtedy moja nietrzeźwa znajoma padła na ziemię i zasnęła. Uznałem że muszę już wracać do domu i że nie mogę jej tak zostawić, wziąłem ją na ręce i poszedłem tak piechotą do domu... W realu od tego miejsca do mojego domu mam ponad 8 km, ale w tym śnie miałem na to wywalone (i tak spacer zajął mi tylko chwilę heh). Wszedłem z nią do mojego domu, położyłem na moim łóżku, zdjąłem jej buty, przykryłem kołdrą, a sam się położyłem spać na podłodze
Pamiętam, że potem była jakby akcja że miałem sen w tym śnie, ale nic już kompletnie z tego nie pamiętam.
2. Ten sen jest krótki, niewiele z niego pamiętam, ale uważam, że jest dość szczególny. Znajdowałem się w sali szpitalnej, bardzo jasno oświetlonej (był słoneczny dzień, okno było duże). Był tam ze mną Hrislay i ktoś jeszcze (był to albo High Contarst, albo incestus, znowu nie jestem pewien
). Wszyscy staliśmy nad łóżkiem, w którym leżała wiolonczelistka95... Spała, albo była w śpiączce, wiedziałem tylko, że wkrótce powinna się obudzić -cały sen polegał głównie na tym, że wszyscy oczekiwaliśmy jej przebudzenia. Miałem też świadomość, że nic jej nie jest -żadnych obrażeń, żadnej choroby itd. (dlaczego więc leżała w szpitalu tego za cholerę nie wiem). Była w szpitalnych ciuchach, przykryta po szyję kołdrą, z wyglądu też 100% zdrowa. W pomieszczeniu znajdował się jeszcze jeden pacjent w łóżku obok, a może łóżko te było puste, nie pamiętam. Nie było też nikogo z personelu, nikt nam niczego nie mówił, ogólnie cały sen jedna wielka zagadka
To tyle na dziś
Parę dni temu miałem jeszcze LD, ale kilkusekundowe, raczej nie warte uwagi. Może się coś trafi lepszego na dniach

Z tej nocy pamiętam tylko dwa, ale dość ciekawe sny:
26.06.2013
1. Byłem na jakiejś imprezie z High Contrastem i moją znajomą. Prawdopodobnie był tam też Incestus, ale nie jestem w 100% pewien
Był to festyn organizowany w parku w Lublińcu (ostatnio byłem na dniach Lublińca więc można powiedzieć że to był jakby ten sam event, bo występował Kamil Bednarek). Pamiętam, że HC głównie tańcował i stronił od piwa, w przeciwieństwie do mojej znajomej, która szybko się napierniczyła (ledwo potrafiła chodzić). Potem HC uparł się, że chce poskakać na trampolinie (były tam jakieś niewielkie trampoliny, karuzele i inne pierdoły) ale nie miał kasy i chciał ją wysępić ode mnie
Była jakaś mała kłótnia i wtedy moja nietrzeźwa znajoma padła na ziemię i zasnęła. Uznałem że muszę już wracać do domu i że nie mogę jej tak zostawić, wziąłem ją na ręce i poszedłem tak piechotą do domu... W realu od tego miejsca do mojego domu mam ponad 8 km, ale w tym śnie miałem na to wywalone (i tak spacer zajął mi tylko chwilę heh). Wszedłem z nią do mojego domu, położyłem na moim łóżku, zdjąłem jej buty, przykryłem kołdrą, a sam się położyłem spać na podłodze
Pamiętam, że potem była jakby akcja że miałem sen w tym śnie, ale nic już kompletnie z tego nie pamiętam.2. Ten sen jest krótki, niewiele z niego pamiętam, ale uważam, że jest dość szczególny. Znajdowałem się w sali szpitalnej, bardzo jasno oświetlonej (był słoneczny dzień, okno było duże). Był tam ze mną Hrislay i ktoś jeszcze (był to albo High Contarst, albo incestus, znowu nie jestem pewien
). Wszyscy staliśmy nad łóżkiem, w którym leżała wiolonczelistka95... Spała, albo była w śpiączce, wiedziałem tylko, że wkrótce powinna się obudzić -cały sen polegał głównie na tym, że wszyscy oczekiwaliśmy jej przebudzenia. Miałem też świadomość, że nic jej nie jest -żadnych obrażeń, żadnej choroby itd. (dlaczego więc leżała w szpitalu tego za cholerę nie wiem). Była w szpitalnych ciuchach, przykryta po szyję kołdrą, z wyglądu też 100% zdrowa. W pomieszczeniu znajdował się jeszcze jeden pacjent w łóżku obok, a może łóżko te było puste, nie pamiętam. Nie było też nikogo z personelu, nikt nam niczego nie mówił, ogólnie cały sen jedna wielka zagadka
To tyle na dziś
Parę dni temu miałem jeszcze LD, ale kilkusekundowe, raczej nie warte uwagi. Może się coś trafi lepszego na dniach





