03-08-2010, 23:15
Paraliż jest tylko jeden, a zaczyna się właśnie zdrętwieniem aż po całkowity paraliż ciała (poruszać możemy tylko gałkami ocznymi). Kiedy jesteśmy już sparaliżowani wydaje nam się że nasze członki mają inne położenie itp. taka dezorientacja mózgu
mózg też zwykle wysyła do np. rąk małe impulsy elektryczne, aby sprawdzić czy jesteśmy już całkiem uśpieni (ręka sama podskakuje, dobre to).
Mnie za pierwszym razem, podczas próby WILDa przy paraliżu napadło to popularne nieprzyjemne zjawisko -drgawki, przyspieszone tętno, uczucie jakbym miał zaraz umrzeć. Ale to już trzeba tylko przeczekać i git gitara. Później hipnagogi, najtrudniejsza część i fiu świadomie do snu.
mózg też zwykle wysyła do np. rąk małe impulsy elektryczne, aby sprawdzić czy jesteśmy już całkiem uśpieni (ręka sama podskakuje, dobre to).Mnie za pierwszym razem, podczas próby WILDa przy paraliżu napadło to popularne nieprzyjemne zjawisko -drgawki, przyspieszone tętno, uczucie jakbym miał zaraz umrzeć. Ale to już trzeba tylko przeczekać i git gitara. Później hipnagogi, najtrudniejsza część i fiu świadomie do snu.
buzek91 napisał(a):Przesadziłeśhm?





