13-06-2013, 22:02
Bylem niby w budynku mojej szkoly. Byl troche podobny, ale wieloma szczegółami różnił się od reala. W szkole ja i wiele osob(a byli to glownie starzy dziadkowie i babcie) znajdowalismy sie na pietrze, ocenialbym ze moze 5-7. Pietro wygladalo tak jak naprawde wyglada korytarz przy hali gdzie mamy wf.
Na poczatku snu wszedlem do jednej szatni i przebral spodenki.
Dalej pamietam strzepki snu, ktore opisze w kolejnosci.
Stalem w pomieszczeniu szkoly, chmury byly na wysokosci rownej z oknami, byly dosyc male i koloru cos jakby czarno-szarego. W tym momencie czesci staruszkow juz nie bylo, a pojawily sie osoby ktorych nie znam ale byly mniej-wiecej w moim wieku. Zaczely sie jakies rozmowy ze wszyscy sie dziwia ze z tak czarnyh chmur nie pada deszcz.
Nagle z olbrzymią prędkością zaczeły lecieć okolo 2 metry wyzej biale postrzepione chmury(o byle te ktore normalnie znajduja sie najwyzej).
Następny fragment to jest jak dosyć szybko się przemieszczam(chyba lecialem), byłem z jakimś typem.
Potem z góry, około 4-5 metrow spadlem przed budynek, ktory wygladal jak jakas stodola. Mial olbrzymie dwuskrzydlowe drzwi, ktore byly otwarte. Wszedlem do srodka. Zabardzo nie pamietam juz nic. Wiem tylko, ze z nikim nie rozmawialem i nagle "oswiecilo mnie" ze Ci wszyscy ludzie byli zebrani na jakimś dwudniowym kursie LD.
Musze przyznac, ze bardzo sie ciesze z tego, ze temat swiadomego snienia przytrafil sie w snie nieswiadomym. Mam nadzieje, ze oznacza to, ze podswiadomosc "rozumie", ze chce powrocic do ld'kow
Na poczatku snu wszedlem do jednej szatni i przebral spodenki.
Dalej pamietam strzepki snu, ktore opisze w kolejnosci.
Stalem w pomieszczeniu szkoly, chmury byly na wysokosci rownej z oknami, byly dosyc male i koloru cos jakby czarno-szarego. W tym momencie czesci staruszkow juz nie bylo, a pojawily sie osoby ktorych nie znam ale byly mniej-wiecej w moim wieku. Zaczely sie jakies rozmowy ze wszyscy sie dziwia ze z tak czarnyh chmur nie pada deszcz.
Nagle z olbrzymią prędkością zaczeły lecieć okolo 2 metry wyzej biale postrzepione chmury(o byle te ktore normalnie znajduja sie najwyzej).
Następny fragment to jest jak dosyć szybko się przemieszczam(chyba lecialem), byłem z jakimś typem.
Potem z góry, około 4-5 metrow spadlem przed budynek, ktory wygladal jak jakas stodola. Mial olbrzymie dwuskrzydlowe drzwi, ktore byly otwarte. Wszedlem do srodka. Zabardzo nie pamietam juz nic. Wiem tylko, ze z nikim nie rozmawialem i nagle "oswiecilo mnie" ze Ci wszyscy ludzie byli zebrani na jakimś dwudniowym kursie LD.
Musze przyznac, ze bardzo sie ciesze z tego, ze temat swiadomego snienia przytrafil sie w snie nieswiadomym. Mam nadzieje, ze oznacza to, ze podswiadomosc "rozumie", ze chce powrocic do ld'kow
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





