11-06-2013, 21:09
Co do teleportacji, o której wspomina incestus... Ja uważam, ze błąd, polega na samym pojmowaniu uczucia takiej "czynności".
Większość ludzi, łączy teleportację wyłącznie, ze zmianą położenia swojego ciała, czyli ze zmianą punktu widzenia. A tak na prawdę, jakby sobie wyobrazić, jak czuje się osoba teleportowana, to w moim mniemaniu, nie czuje absolutnie nic. Tyle tylko, ze to OTOCZENIE się zmienia.
W tym wypadku, nasz umysł nie próbuje przemieszczać żadnej z części naszego ciała, tylko zmienia wyimaginowane otoczenie względem nas. Myślę, ze to powinno być skuteczniejsze. Nie powinno się wtedy zatracać czucia ciała.
Co o tym myślicie ?
Większość ludzi, łączy teleportację wyłącznie, ze zmianą położenia swojego ciała, czyli ze zmianą punktu widzenia. A tak na prawdę, jakby sobie wyobrazić, jak czuje się osoba teleportowana, to w moim mniemaniu, nie czuje absolutnie nic. Tyle tylko, ze to OTOCZENIE się zmienia.
W tym wypadku, nasz umysł nie próbuje przemieszczać żadnej z części naszego ciała, tylko zmienia wyimaginowane otoczenie względem nas. Myślę, ze to powinno być skuteczniejsze. Nie powinno się wtedy zatracać czucia ciała.
Co o tym myślicie ?





