02-08-2010, 12:12
Kurcze, próbuję codziennie z tym leżeniem na wznak, ale nic podobnego do tego z pierwszej nocy nie wychodzi. A teraz za każdym razem nawet bardziej się przykładam niż niegdyś. Nie wiem co robię nie tak...Ale jest postep- nie odczuwam już tej przemożnej chęci, żeby obrócić się na bok. Z dnia na dzien jest mi coraz łatwiej leżeć na plecach i naprawdę cieszę się z tego powodu. Mam nadzieję, że uczynię tez postęp w próbach osiagnięcia OObE
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"





