21-07-2012, 11:26
Dzis LD, i kilka snow. Zaczne od LD.
Bylo czarno przed oczami, nie bylo zadnego elementu poprzedniego snu. Chociaz miedzy tamtym snem, a tym w ktorym uswiadomilem sie nie bylo przebudzenia. Poprostu w snie zrobilo sie czarno a ja uswiadomilem sie. (chyba troche poplatalem :/ ). Po uswiadomieniu znalazlem sie przed domem. Bylo ciemno, wial wiatr, nawet kiedy szlem to troche mnie zwiewalo. Zobaczylem jakas dziewczynke, w pomaranczowym ubraniu, odwrocona do mnie plecami, i powoli idaca. Kiedy ruszylem w jej strone zaczela uciekac, wtedy wydalem z siebie jakis dziwny dzwiek, bo chcialem ja przestraszyc, wtedy jeszcze przyspieszyla. Zaczelem zastanawiac sie co teraz zrobic. Pierwsza mysl- sprobowac MLD, ale za chwile przypomnialo mi sie pytanie incestusa. Nikogo w okolicy nie widzialem, tylko moj pies. Podeszlem do niego, i probowalem sobie przypomniec nazwisko tego kolesia, wyszlo mi cos na D. Spytalem sie psa, nic nie odpowiedzial, drugi raz, tez nic. Wtedy wywalilo mnie.
Sny mialem troche dziwne. Pierwszy byl zanim jeszcze zrobilem wbtb. Bylem w swiecie gry call of duty 2. Chodzilem, strzelalem itp. Itp. Jedyna rzecz ktora nie byla z gry to pistolem ktory znalazlem pod koniec snu, zaczelem go ogladac, a po chwili wylecialem
drugi sen byl w szkole. Mielismy jakies lekcje gotowania z nieznanym mi nauczycielem. Bylo cos o roznych kuchniach swiata, byl jakis konkurs z nagrodami. Szczeglow nie pamietam. W czasie trwania konkursu znalezlismy sie na polu w mojej wsi. Kazdy mial latawiec. Ja na mim latalem
trzymajac go w reku wykonywalem ruch jakbym chcial go rzucic, i wskakiwalem na niego. Wtedy pojawial sie wysokosciomierz, ktory pokazywal w dm. Bylo jakies rostrzygniecie konkursu. Kolega w nagrode dostal garnki i patelnie
nagle znalazlem sie na jakims korytarzu w szkole, czekalem na autobus. Spytalem sie kolezanki czy idzie ze mna zajarac, chyba bala sie ze nie zdarzymy na autobus. Spytala sie jakie mam, odpowiedzialem ze forwardy. Po chwili zgodzila sie. Weszlismy do klasy, po prawej stronie bylo cos co wygladalo jak wyciecie w scianie. Siedzial tam dyrektor. My poszlismy na lewo. Bylo tam takie same wyciecie w scianie, odsunelismy krzesla i usiedlismy. Kolezanka nie wiadomo z kad miala juz fajke i palila. Ja wyjelem zapalniczke, a fajek znalezc nie moglem. Znalazlem. Wyjelem jednego, chcialem wziasc zapalniczke i odpalic, ale zapalniczka byla zapalona, i caly szlug podpalil sie. Kiedy sgasl byl strasznie skurczony. Wzielem drugiego... Nic wiecej nie pamietam.
Jednak wbtb to najlepsza technika. Mysle ze 50-70% konczy sie u mnie LD. Tylko najgorzej jest wstac po obudzeniu
Bylo czarno przed oczami, nie bylo zadnego elementu poprzedniego snu. Chociaz miedzy tamtym snem, a tym w ktorym uswiadomilem sie nie bylo przebudzenia. Poprostu w snie zrobilo sie czarno a ja uswiadomilem sie. (chyba troche poplatalem :/ ). Po uswiadomieniu znalazlem sie przed domem. Bylo ciemno, wial wiatr, nawet kiedy szlem to troche mnie zwiewalo. Zobaczylem jakas dziewczynke, w pomaranczowym ubraniu, odwrocona do mnie plecami, i powoli idaca. Kiedy ruszylem w jej strone zaczela uciekac, wtedy wydalem z siebie jakis dziwny dzwiek, bo chcialem ja przestraszyc, wtedy jeszcze przyspieszyla. Zaczelem zastanawiac sie co teraz zrobic. Pierwsza mysl- sprobowac MLD, ale za chwile przypomnialo mi sie pytanie incestusa. Nikogo w okolicy nie widzialem, tylko moj pies. Podeszlem do niego, i probowalem sobie przypomniec nazwisko tego kolesia, wyszlo mi cos na D. Spytalem sie psa, nic nie odpowiedzial, drugi raz, tez nic. Wtedy wywalilo mnie.
Sny mialem troche dziwne. Pierwszy byl zanim jeszcze zrobilem wbtb. Bylem w swiecie gry call of duty 2. Chodzilem, strzelalem itp. Itp. Jedyna rzecz ktora nie byla z gry to pistolem ktory znalazlem pod koniec snu, zaczelem go ogladac, a po chwili wylecialem

drugi sen byl w szkole. Mielismy jakies lekcje gotowania z nieznanym mi nauczycielem. Bylo cos o roznych kuchniach swiata, byl jakis konkurs z nagrodami. Szczeglow nie pamietam. W czasie trwania konkursu znalezlismy sie na polu w mojej wsi. Kazdy mial latawiec. Ja na mim latalem
trzymajac go w reku wykonywalem ruch jakbym chcial go rzucic, i wskakiwalem na niego. Wtedy pojawial sie wysokosciomierz, ktory pokazywal w dm. Bylo jakies rostrzygniecie konkursu. Kolega w nagrode dostal garnki i patelnie
nagle znalazlem sie na jakims korytarzu w szkole, czekalem na autobus. Spytalem sie kolezanki czy idzie ze mna zajarac, chyba bala sie ze nie zdarzymy na autobus. Spytala sie jakie mam, odpowiedzialem ze forwardy. Po chwili zgodzila sie. Weszlismy do klasy, po prawej stronie bylo cos co wygladalo jak wyciecie w scianie. Siedzial tam dyrektor. My poszlismy na lewo. Bylo tam takie same wyciecie w scianie, odsunelismy krzesla i usiedlismy. Kolezanka nie wiadomo z kad miala juz fajke i palila. Ja wyjelem zapalniczke, a fajek znalezc nie moglem. Znalazlem. Wyjelem jednego, chcialem wziasc zapalniczke i odpalic, ale zapalniczka byla zapalona, i caly szlug podpalil sie. Kiedy sgasl byl strasznie skurczony. Wzielem drugiego... Nic wiecej nie pamietam.Jednak wbtb to najlepsza technika. Mysle ze 50-70% konczy sie u mnie LD. Tylko najgorzej jest wstac po obudzeniu
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





