15-07-2012, 02:25
FielX...
... owszem, podasz omdlenia można mieć super realistyczne sny - ale nie myliłbym tego ze stanami OBE czy śmierci klinicznej - sam pamiętam dokładnie, jak miałem sen, podczas mojego pierwszego "śmiadomego zemdlenia" - podczas szczepienia w 2 klasie podstawówki.... - ile miałem ? jakieś 9 lat... chyba - byliśmy szczepieni, nie wiem już na co... żółtaczka czy tam inny tężec... ale pamiętam, stanąłem pod ścianą (już po szczepieniu), czekając na kolegę, który był po mnie... stałem pod ścianą... i nagle... przyśnił mi się długi sen (teraz po latach już nie pamiętam dokładnie co... ale pamiętam że był wyrazisty, długi i ze szczegółami... ).... najśmiszniejsze było to, ze ocnąłem się w momencie upadku na podłogę... czyli cały sen trwał w rzeczywistości około 1 sekundy (koledzy z klasy potwierdzili później, że nie leżałem w ogole na podłodze, tylko od razu wstałem) ... - ale dla mnie trwał długo... jakieś 15-30 minut... tyle się w ciągu tego snu wydarzyło... - to tylko pokazuje jak bardzo relatywny jest czas... jak nasz umysł potrafi go róznie interpetować...
Byłem za młody wówczas, aby rozpatrywać to w kategoriach, sen, jawa, obe, ld.... - ale pamiętam swoje ogromne zaskoczenie, kiedy ocknąłem się z omdlenia na podłodze jeszcze w trakcie upadku, choć byłem przekonany, że sen trwa już bardzo długo... a mógł trawać ułamki sekund....
Pozdrowienia,
Lucid.
... owszem, podasz omdlenia można mieć super realistyczne sny - ale nie myliłbym tego ze stanami OBE czy śmierci klinicznej - sam pamiętam dokładnie, jak miałem sen, podczas mojego pierwszego "śmiadomego zemdlenia" - podczas szczepienia w 2 klasie podstawówki.... - ile miałem ? jakieś 9 lat... chyba - byliśmy szczepieni, nie wiem już na co... żółtaczka czy tam inny tężec... ale pamiętam, stanąłem pod ścianą (już po szczepieniu), czekając na kolegę, który był po mnie... stałem pod ścianą... i nagle... przyśnił mi się długi sen (teraz po latach już nie pamiętam dokładnie co... ale pamiętam że był wyrazisty, długi i ze szczegółami... ).... najśmiszniejsze było to, ze ocnąłem się w momencie upadku na podłogę... czyli cały sen trwał w rzeczywistości około 1 sekundy (koledzy z klasy potwierdzili później, że nie leżałem w ogole na podłodze, tylko od razu wstałem) ... - ale dla mnie trwał długo... jakieś 15-30 minut... tyle się w ciągu tego snu wydarzyło... - to tylko pokazuje jak bardzo relatywny jest czas... jak nasz umysł potrafi go róznie interpetować...
Byłem za młody wówczas, aby rozpatrywać to w kategoriach, sen, jawa, obe, ld.... - ale pamiętam swoje ogromne zaskoczenie, kiedy ocknąłem się z omdlenia na podłodze jeszcze w trakcie upadku, choć byłem przekonany, że sen trwa już bardzo długo... a mógł trawać ułamki sekund....
Pozdrowienia,
Lucid.





