08-07-2012, 20:06
Przeżycia dzisiejszej nocy to mieszanina bardzo różnych barwnych snów i tak naprawdę nie wiem gdzie zaczyna sie jeden a kończy drugi. W pierwszym fragmencie siedziałam na ławce obok mojego..hmm byłego chłopaka i brata. Wiedziałam, że zaraz ma się zacząć jakiś mecz i że ten mój chłopak musi w nim udowodnić coś bardzo ważnego, że nie oszukiwał czy coś w ten deseń. Chciałam mu dodać otuchy, zresztą nie tylko, więc przysunęłam się do niego i pocałowałam w usta, ale on odsunął sie i powiedział, że nie chce. Było mi bardzo przykro.. Potem byłam w domu i płakałam, właściwie to wpadłam w jakąś histerię, chyba dzwoniłam do niego.
W drugim fragmencie byłam w szkole. Wiem, że jakaś nauczycielka była na mnie wściekła za to, że kiedyś zrobiłam jej coś z nogami, tzn. przeze mnie nie mogła chodzić, choć to był wypadek. Miała w ustach papierosa i goniła mnie po całym liceum, a ja byłam przerażona i uciekałam, wreszcie się gdzieś schowałam, ale ona i tak mnie znalazła. Potem wpadłam do klasy mojej upiornej chemicy, była uśmiechnięta i radosna ;o. Czym dłużej mnie ta moja nauczycielka goniła, tym mniejsza była, tak jakby się spalała jak jej papieros. Była coraz mniejsza i mniejsza, aż w końcu została sama głowa i rece i ona poruszała sie na tych rękach by mnie dopaść. Potem wybiegłam na dwór, wiedziałam że jestem już bezpieczna. Tam spotkałam moją koleżankę Elę, która powiedziała, że idziemy z dziewczynami do KFC żeby kupić jakąś czapkę ( do jedzenia) za ponad 91 zł. Pamiętam że byłam zakłopotana, bo tego dnia nie wzięłam ze sobą pieniędzy i nie wiedziałam jak jej to powiedzieć. Chyba było coś jeszcze, ale nie pamiętam już.. ;/
W drugim fragmencie byłam w szkole. Wiem, że jakaś nauczycielka była na mnie wściekła za to, że kiedyś zrobiłam jej coś z nogami, tzn. przeze mnie nie mogła chodzić, choć to był wypadek. Miała w ustach papierosa i goniła mnie po całym liceum, a ja byłam przerażona i uciekałam, wreszcie się gdzieś schowałam, ale ona i tak mnie znalazła. Potem wpadłam do klasy mojej upiornej chemicy, była uśmiechnięta i radosna ;o. Czym dłużej mnie ta moja nauczycielka goniła, tym mniejsza była, tak jakby się spalała jak jej papieros. Była coraz mniejsza i mniejsza, aż w końcu została sama głowa i rece i ona poruszała sie na tych rękach by mnie dopaść. Potem wybiegłam na dwór, wiedziałam że jestem już bezpieczna. Tam spotkałam moją koleżankę Elę, która powiedziała, że idziemy z dziewczynami do KFC żeby kupić jakąś czapkę ( do jedzenia) za ponad 91 zł. Pamiętam że byłam zakłopotana, bo tego dnia nie wzięłam ze sobą pieniędzy i nie wiedziałam jak jej to powiedzieć. Chyba było coś jeszcze, ale nie pamiętam już.. ;/
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"





