08-07-2012, 10:34
Ilość Przespanych godzin: 7 h
Ilość zapamiętanych snów: 1
Sen rozpoczyna się w moim mieszkaniu. Odwiedzili nas rodzice narzeczonej mojego brata (były to zupełnie inne osoby niż w realu). Matka była pozytywnie nastawiona do tej wizyty, natomiast ojciec zdecydowanie mniej. Miałem wrażenie że przyszedł sobie tylko pojeść (wystawiliśmy bogate jedzenie) bo interesowało go co jest do jedzenia i kiedy będzie jedzenie
. Narzeczona wraz z jednym z członków rodziny udała się przymierzać stroje ślubne. Ojciec panny młodej chciał wejść do pokoju, ponieważ chciał sprawdzić co się tam znajduję, jakiś obcy facet którego nie znam wogólę nie pozwolił mu na to,aby tam wszedł. Sytuacja była trochę nie zręczna jak dla mnie, postanowiłem zając czymś tego faceta i pokazałem mu jak przygotowujemy mięso na dzisiejszy obiad, w piekarniku było chyba z 10 kurczaków, nie mam pojęcia skąd aż tyle. Powiedział mi że jest to interesujące, jednak nie jest to mięso. Zacząłem tłumaczyć mu że jednak nie ma racji i w końcu udaliśmy się do pokoju, gdzie zastał nas widok panny młodej w sukni śl. Była ona bardzo skąpa i wyzywająca, stwierdziłem że do kościoła jest ona zbytnio niestosowna i zdegustuję ona gości. Matka panny była zachwycona suknią dziecka.
Ilość zapamiętanych snów: 1
Sen rozpoczyna się w moim mieszkaniu. Odwiedzili nas rodzice narzeczonej mojego brata (były to zupełnie inne osoby niż w realu). Matka była pozytywnie nastawiona do tej wizyty, natomiast ojciec zdecydowanie mniej. Miałem wrażenie że przyszedł sobie tylko pojeść (wystawiliśmy bogate jedzenie) bo interesowało go co jest do jedzenia i kiedy będzie jedzenie
. Narzeczona wraz z jednym z członków rodziny udała się przymierzać stroje ślubne. Ojciec panny młodej chciał wejść do pokoju, ponieważ chciał sprawdzić co się tam znajduję, jakiś obcy facet którego nie znam wogólę nie pozwolił mu na to,aby tam wszedł. Sytuacja była trochę nie zręczna jak dla mnie, postanowiłem zając czymś tego faceta i pokazałem mu jak przygotowujemy mięso na dzisiejszy obiad, w piekarniku było chyba z 10 kurczaków, nie mam pojęcia skąd aż tyle. Powiedział mi że jest to interesujące, jednak nie jest to mięso. Zacząłem tłumaczyć mu że jednak nie ma racji i w końcu udaliśmy się do pokoju, gdzie zastał nas widok panny młodej w sukni śl. Była ona bardzo skąpa i wyzywająca, stwierdziłem że do kościoła jest ona zbytnio niestosowna i zdegustuję ona gości. Matka panny była zachwycona suknią dziecka.





