07-07-2012, 11:59
Ciekawe wbtb mi wyszlo dzisiaj, 4,5 godz. Spalem, a potem ponad 2h nie spalem
ledwo wzielem sie WILDa, to sasiad zaczl ciagnikiem jezdzic, potem rodzice wstali, przez te 2godz do WILDa podchodzilem 3 razy ale zawsze po 10 min zabardzo bylem wkurzony halasem, nawet normalnie zasnac nie moglem. Ale po zasnieciu zaczelo sie, na 7 snow, w 5 uswiadomilem sie (liczylem ze pobije rekord LD jednego dnia)
ale najlepsze jest to, ze nie bylo sytuacji ze LD konczylo sie 2 sekundy po uswiadomieniu. Najkrtsze trwalo chyba 5sekund, ale nie skonczylo sie z mojej winy (w 4 LD obudzilem sie przez to co dzialo sie na javie, a w jednym sam obudzilem sie). W jednym LD pomyslalem sobie ze wyjde na dwor, przez okno zobaczylem brame. Chcialem ja wysadzic, ale zamiast tego wygladalo jakby wiatr dmuchnol, a na dworzu nagle zrobilo sie ciemno, pomyslalem ze zaraz pojawia sie duchy. Wymusilem obudzenie. W tych LD, nauczylem sie kilku rzeczy z ktorymi mialem duze problemy, ktore skracaly LD do kilku sekund 
1. Paraliz w LD. Po pierwsze trzeba byc spokojnym, jak z ruchomymi piaskami, im bardziej na sile tym jest gorzej. A dodatkowo trzeba zaczac poruszac cialem poprzez mysli. Cos jak przy lataniu, tylko zamiast myslami unosic w gore, to trzeba poruszac konczynami
2. Natychmiastowe wywalenie z LD. Najwiekszy wrog
od razu po uswiadomieniu trzeba "zakotwiczyc sie" w snie. Nalezy wpatrywac sie w jeden punkt, koncentrujac sie na nim (dziala rowniez jak powoli zaczyna wywalac), wystarczy kilka sekund.
Moze to co napisalem pomoze komus kto ma takie problemy
FielX, chcialem sprobowac MLD, ale nie moglem bo poprostu balem sie czegos. Nawet nie wiem co bylo takie straszne ze nie pozwolilo na probe MLD
ledwo wzielem sie WILDa, to sasiad zaczl ciagnikiem jezdzic, potem rodzice wstali, przez te 2godz do WILDa podchodzilem 3 razy ale zawsze po 10 min zabardzo bylem wkurzony halasem, nawet normalnie zasnac nie moglem. Ale po zasnieciu zaczelo sie, na 7 snow, w 5 uswiadomilem sie (liczylem ze pobije rekord LD jednego dnia)
ale najlepsze jest to, ze nie bylo sytuacji ze LD konczylo sie 2 sekundy po uswiadomieniu. Najkrtsze trwalo chyba 5sekund, ale nie skonczylo sie z mojej winy (w 4 LD obudzilem sie przez to co dzialo sie na javie, a w jednym sam obudzilem sie). W jednym LD pomyslalem sobie ze wyjde na dwor, przez okno zobaczylem brame. Chcialem ja wysadzic, ale zamiast tego wygladalo jakby wiatr dmuchnol, a na dworzu nagle zrobilo sie ciemno, pomyslalem ze zaraz pojawia sie duchy. Wymusilem obudzenie. W tych LD, nauczylem sie kilku rzeczy z ktorymi mialem duze problemy, ktore skracaly LD do kilku sekund 
1. Paraliz w LD. Po pierwsze trzeba byc spokojnym, jak z ruchomymi piaskami, im bardziej na sile tym jest gorzej. A dodatkowo trzeba zaczac poruszac cialem poprzez mysli. Cos jak przy lataniu, tylko zamiast myslami unosic w gore, to trzeba poruszac konczynami

2. Natychmiastowe wywalenie z LD. Najwiekszy wrog
od razu po uswiadomieniu trzeba "zakotwiczyc sie" w snie. Nalezy wpatrywac sie w jeden punkt, koncentrujac sie na nim (dziala rowniez jak powoli zaczyna wywalac), wystarczy kilka sekund.Moze to co napisalem pomoze komus kto ma takie problemy

FielX, chcialem sprobowac MLD, ale nie moglem bo poprostu balem sie czegos. Nawet nie wiem co bylo takie straszne ze nie pozwolilo na probe MLD
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861





