06-07-2012, 12:21
Ilość Przespanych godzin: 8,5 h
Ilość zapamiętanych snów: 1
Znajdowałem się na terenie mojego osiedla, tuż przed moim budynkiem mieszkalnym. Siedzieliśmy z dwoma koleżankami z pracy na ławce, która była koloru zielonego i została zrobiona z drewnianych belek. Rozmawialiśmy na jakiś temat, gdy w pewnym momencie przed nami zauważyliśmy stojący komputer z biurkiem ( pracujemy akurat przy biurku i komputerze w pracy, więc pewnie dlatego) więc postanowiłem podejść i zacząc pracować jak to normalnie robię w pracy. Po chwili zauważyłem swojego kierownika wychodzącego z pracy (był ubrany w ciuchy moro, miał ze sobą wędki) mówił że idzie na ryby i że go nie będzie. Drugi z kierowników również stwierdził że wychodzi z pracy.
Bardzo nas ucieszyła ta wiadomość, pełna swoboda do końca dniówki. Pózniej rozmawiałem z pewną kobietą 14 minut i 52 sekudny, po czym udaliśmy się w nieznane miejsce...
Ilość zapamiętanych snów: 1
Znajdowałem się na terenie mojego osiedla, tuż przed moim budynkiem mieszkalnym. Siedzieliśmy z dwoma koleżankami z pracy na ławce, która była koloru zielonego i została zrobiona z drewnianych belek. Rozmawialiśmy na jakiś temat, gdy w pewnym momencie przed nami zauważyliśmy stojący komputer z biurkiem ( pracujemy akurat przy biurku i komputerze w pracy, więc pewnie dlatego) więc postanowiłem podejść i zacząc pracować jak to normalnie robię w pracy. Po chwili zauważyłem swojego kierownika wychodzącego z pracy (był ubrany w ciuchy moro, miał ze sobą wędki) mówił że idzie na ryby i że go nie będzie. Drugi z kierowników również stwierdził że wychodzi z pracy.
Bardzo nas ucieszyła ta wiadomość, pełna swoboda do końca dniówki. Pózniej rozmawiałem z pewną kobietą 14 minut i 52 sekudny, po czym udaliśmy się w nieznane miejsce...





