16-06-2012, 13:49
Sporo czasu minęło od ostatniego wpisu.
Od tej pory zapoznałem się z dwiema pozycjami Adama Bytofa.
Od wczoraj z mocnym postanowieniem wracam do ćwiczeń
Data 15.06.2012, godzina spodziewanego zaśnięcia 23:00-23:30
Data 16.06.2012, godzina 7:59 pobudka.
Niestety starałem się uspokoić i przypomnieć sobie jakikolwiek fragment snu.
Pamiętam jedynie wrażenie że ktoś zdecydował się z mojego otoczenia być zdecydowanie wrażliwszy na czyjeś cierpienie i bardziej wyrażać swoje uczucia wobec drugiego człowieka. Postanowiłem też według wskazówek wymyślić jakiś sen,aby rozpocząć trenowanie pamięci snów.
"Szkieletor"
Znajdowałem się w opuszczonym budynku, bardzo przypominający opuszczony biurowiec, bez okien, ścian, korytarzy, znajdujący się w surowym stanie. Pamiętam że przyjrzałem się dokładnie szkieletowi budowy, stał na bardzo grubych, metalowych prętach, na powierzchni prętów były zamontowane grube śruby, koloru szarego. Była noc, wiedziałem że znajduję się w tym miejscu zupełnie sam, miałem w pamięci swój sen, który miał miejsce bardzo dawno, w podobnej lokacji walczyłem z zombi. Znajdowałem się w stanie lęku, bałem się że zaraz coś wyskoczy mi za "rogu" i będe w stanie zagrożenia. Jednak towarzyszyła mi również ciekawość zwiedzenia dziwnej lokacji i głebokiej eksploracji terenu. Jarało mnie również to że mógł bym sobie wymyslic jakąkolwiek broń do obrony, a walka z zombiakami mogła by być ciekawa.
Od tej pory zapoznałem się z dwiema pozycjami Adama Bytofa.
Od wczoraj z mocnym postanowieniem wracam do ćwiczeń
Data 15.06.2012, godzina spodziewanego zaśnięcia 23:00-23:30
Data 16.06.2012, godzina 7:59 pobudka.
Niestety starałem się uspokoić i przypomnieć sobie jakikolwiek fragment snu.
Pamiętam jedynie wrażenie że ktoś zdecydował się z mojego otoczenia być zdecydowanie wrażliwszy na czyjeś cierpienie i bardziej wyrażać swoje uczucia wobec drugiego człowieka. Postanowiłem też według wskazówek wymyślić jakiś sen,aby rozpocząć trenowanie pamięci snów.
"Szkieletor"
Znajdowałem się w opuszczonym budynku, bardzo przypominający opuszczony biurowiec, bez okien, ścian, korytarzy, znajdujący się w surowym stanie. Pamiętam że przyjrzałem się dokładnie szkieletowi budowy, stał na bardzo grubych, metalowych prętach, na powierzchni prętów były zamontowane grube śruby, koloru szarego. Była noc, wiedziałem że znajduję się w tym miejscu zupełnie sam, miałem w pamięci swój sen, który miał miejsce bardzo dawno, w podobnej lokacji walczyłem z zombi. Znajdowałem się w stanie lęku, bałem się że zaraz coś wyskoczy mi za "rogu" i będe w stanie zagrożenia. Jednak towarzyszyła mi również ciekawość zwiedzenia dziwnej lokacji i głebokiej eksploracji terenu. Jarało mnie również to że mógł bym sobie wymyslic jakąkolwiek broń do obrony, a walka z zombiakami mogła by być ciekawa.





